czwartek, 22 października 2015

Luxury Paris - preparaty do paznokci

              Przyszedł czas na recenzję kolejnych kosmetyków od Luxury Paris. Zapraszam do czytania :)

     >>STRONA INTERNETOWA<<


Od producenta: 
Intensywne serum wzmacniające paznokcie:
serum intensywnie wzmacnia paznokcie, zabezpieczając je przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Połączenie tytanu i diamentu sprawia, że na powierzchni paznokcia powstaje twarda warstwa, która zabezpiecza paznokcie przed uszkodzeniami mechanicznymi. Dodatkowo serum odżywia i silnie nawilża, dzięki czemu paznokcie wyglądają pięknie i zdrowo.

Intensywne serum regenerujące paznokcie 10 in 1: serum intensywnie regeneruje i pielęgnuje paznokcie dzięki zastosowaniu aktywnego kompleksu Strong Nail.
Działanie:
1. Odżywia
2. Regeneruje
3. Wzmacnia
4. Utwardza
5. Uelastycznia
6. Nawilża
7. Pobudza wzrost płytki paznokcia
8. Zapobiega pękaniu
9. Uszczelnia płytkę paznokcia
10. Zwiększa odporność na uszkodzenia mechaniczne

Stosowanie (w obu przypadkach takie samo): 1 dzień: nałożyć bezpośrednio na paznokieć jedną warstwę preparatu. 2 dzień: nałożyć drugą warstwę. 3 dzień: stare warstwy zmyć za pomocą zmywacza i powtórzyć kurację. Stosować 2-3 tygodnie, później raz w tygodniu jako podkład.


Moja opinia: w moim odczuciu oba produkty są niemal identyczne, więc postanowiłam opisać je razem. Rozmiar i wygląd buteleczek, mleczny kolor produktów, identyczny zpach, typowy dla lakierów do paznokci - to kilka cech wspólnych. Odżywki są zapakowane w solidną butelkę, która jest szczelna, więc nie muszę się martwić, że zawartość się wyleje. Dodatkowo buteleczki są zapakowane w eleganckie, przykuwające wzrok kartonowe opakowanie - złoto-czerwone w przypadku serum regenerującego i złoto-czarne w przypadku serum wzmacniającego. Oczywiście różnią się również napisami, bo w końcu są to dwa oddzielne produkty. Oba w środku mają ulotkę w różnych językach. Oba pochodzą z linii professional salon effect. Wygląda na to, że nie musimy iść do salonu żeby zrobić porządek ze swoimi kłopotliwymi paznokciami. Nie mam problemu z rozdwajaniem się i pękaniem paznokci. Złamania zdarzają się baaardzo rzadko.


Zauważyłam jednak działanie tych produktów. Płytka paznokcia wygląda zdrowiej, ładniej się prezentuje i pięknie się błyszczy - jest odżywiona i gładka. Jeśli chodzi o stosowanie tychże kosmetyków, to jest trochę uciążliwe. Nie wszyscy mamy codziennie czas i ochotę żeby przeprowadzać takie zabiegi. Często po prostu o tym zapominam. Podejrzewam, że przy regularnym stosowaniu tego typu odżywek, moje paznokcie byłyby w jeszcze lepszej kondycji. Nie wiem jak produkty sprawdziłyby się na bardzo zniszczonych paznokciach. Moje nie są bardzo problematyczne, ale jeśli mogę je wzmocnić to czemu nie. Spojrzałam na składy i widzę, że są identyczne, choć to dwa oddzielne produkty. Może po prostu proporcje są inne. Odżywki zawierają tytan i diament. Skoro kosztują ok.14,99 zł/12 ml to oczekuję produktu wysokiej jakości i w mojej opinii oba takie są. Aplikacja jest bardzo prosta za sprawą wygodnego pędzelka, więc nie mam problemu z rozprowadzeniem serum po płytce paznokcia. Buteleczka jest solidna, nic się nie wylewa. Odkręcanie bardzo wygodne, proste. Jeśli chodzi o takie kwestie estetyczne, jestem zadowolona. Oczywiście zapach mógłby być bardziej znośny, ale jak to bywa w przypadku lakierów i odżywek do paznokci, woń nie jest zbyt przyjemna. Zaletą jest bardzo szybkie schnięcie oraz delikatny, mleczny kolor, który przypadł mi do gustu. Wcześniej nie zwróciłam na to uwagi, ale mam wrażenie, że paznokcie po tych odzywkach rosną ekspresowo.


Jeśli chodzi o wydajność to oba produkty są bardzo wydajne, więc nie wiem kiedy je zużyję. Moim zdaniem warto je wypróbować, zobaczyć jak sprawdzi się to połączenie tytanu i damentu.

Używacie takich produktów do paznokci?

poniedziałek, 19 października 2015

Przesyłka - BingoSpa

Kolejny raz zostałam wybrana do testowania kosmetyków marki BingoSpa. Parę dni temu przyszła do mnie paczuszka z wybranymi przeze mnie kosmetykami. Do testów wybrałam:

- odchudzające cynamonowe algi do peelingu
- krem pielęgnacyjny z Zea Mays
- peeling błotny do twarzy

środa, 7 października 2015

Luxury Paris aksamitny balsam do ciała z drobinkami złota

Dziś zapraszam Was na recenzję luksusowego balsamu do ciała Luxury Paris. Czy przypadł mi do gustu? Zaraz się przekonacie ;)

>>STRONA INTERNETOWA<<


Od producenta: ekskluzywny balsam do ciała doskonale odżywia skórę i natychmiast zapewnia głęboki poziom nawilżenia. Formuła oparta na skoncentrowanych, silnie regenerujących składnikach aktywnych intensywnie pielęgnuje i zapewnia skórze długotrwałe uczucie komfortu. Natychmiast po aplikacji skóra staje się jędrna, sprężysta, elastyczna i aksamitnie gładka w dotyku, a zawarte w balsamie drobinki złota delikatnie ją rozświetlają.

Moja opinia: balsamy do ciała to takie kosmetyki, których używam bardzo nieregularnie z powodu braku czasu a także po prostu ochoty. Nie przepadam za smarowaniem całego ciała, zresztą moja skóra nie ma jakichś szczególnych wymagań. Balsam znajduje się w złotym opakowaniu o pojemności 350 mililitrów, na którym znajdują się wszystkie potrzebne informacje, zarówno skład, a także opis i działanie poszczególnych technologii.


Przyznam, że to chyba jest mój pierwszy balsam, który ma opakowanie z pompką, co znacznie ułatwia korzystanie. Wszystkie moje dotychczasowe balsamy, a nie było ich dużo, miały zamknięcie typu klik, co nie do końca mi odpowiadało, szczególnie w połączeniu z twardą tubką. To niekomfortowa sytuacja kiedy chcę wycisnąć kolejną porcję balsamu podczas gdy ręce nie są całkowicie suche, a muszę tłuścić całe opakowanie. Tutaj dozownik jest bardzo wygodny, dozuje odpowiednią ilość produktu, a co najważniejsze, nie zacina się. Idealnie nadaje się do podróży. ponieważ po przekręceniu pompki w prawo bądź w lewo możemy otworzyć bądź zamknąć dopływ balsamu, więc zawartość się nie wyleje. Opakowanie jest bardzo solidnie wykonane i przyciąga uwagę, więc nie da się przejść obojętnie widząc takie cudo na półce sklepowej. Balsam ma kolor kremowy z widocznymi brokatowymi drobinkami. Nie wiem jak opisać luksus, ale myślę, że tak on właśnie pachnie - połączenie olejków. Zapach jest intensywny, ale jednocześnie bardzo delikatny, nie przytłacza. Kosmetyk jest wydajny, więc wystarczy na długo, szczególnie, że nie używam go regularnie i jeśli już to biorę bardzo mało. Nie mam problemu z suchą skórą, może odrobinę na łokciach. Oczywiście widoczne jest nawilżenie, gładkość skóry, jędrność i sprężystość. Aplikacja balsamu jest prosta, bo szybko się rozprowadza na skórze. Przyjemnie mi się go używa, aczkolwiek używam go bardzo mało i tylko od czasu do czasu. Nie jestem fanką balsamów rozświetlających, ale myślę, że tym które uwielbiają takowe, na pewno przypadnie do gustu.


Niektórzy lubią się świecić i wyglądać wyjątkowo, szczególnie w blasku słońca i szczególnie latem używać takich balsamów żeby podkreślić opaleniznę - po prostu błyszczeć. Jak dla mnie to drobinek jest za dużo, zostają wszędzie, na wszystkim co mnie otacza - na ubraniach, na dłoniach, na innych przedmiotach. Żeby pozbyć się tego brokatu muszę po prostu porządnie, porządnie umyć ręce. Podsumowując, jestem zadowolona z poziomu nawilżenia. Myślę że dla tych z Was, które uwielbiają takie kosmetyki będzie on wprost idealny. Kosztuje niemało, bo ok. 23 zł, ale jeśli coś jest dobre to za to się płaci, a więc można powiedzieć, że to produkt z górnej półki ;)

Jaki balsam lubicie najbardziej? :)