Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 stycznia 2016

Listopad 2015 - denko

Ten post miał pojawić się już dawno temu. Był już prawie przygotowany, zdjęcie zrobione, więc postanowiłam nie robić podwójnego denka. Z racji tego, że ostatnio mało zużywam i napoczęłam nowości, denko z samego grudnia prawdopodobnie się nie pojawi, bo nie mam za bardzo czego pokazywać. Niestety, ostatnio mam bardzo mało czasu i dlatego rzadko się tu pojawiam :(

A teraz legenda:
- produkty zaznaczone na czerwono - to te, których ponownie nie kupię, buble, ale nie tylko, nie kupię ich także z innych powodów np. wygórowana cena
- produkty zaznaczone na pomarańczowo- to te, co do których nie podjęłam jeszcze decyzji, być może spodobały mi się, ale w regularnej cenie są za drogie albo mam mieszane uczucia
- produkty zaznaczone na zielono - to te, które kupię ponownie, na pewno do nich wrócę, moi ulubieńcy, hity.

1. Balsam do ciała Perceive z Avonu - balsam jak balsam, nic szczególnego, poza tym, że ładnie pachniał, wydajność niska jak dla mnie
2. Apart kremowy żel pod prysznic oliwka i buriti - był tani, ale nie byłam przekonana do zapachu. Byłam pozytywnie zaskoczona! Zapach bardzo przypadł mi do gustu, tak samo jak konsystencja. Do tego, w porównaniu do innych żeli, zapach długo utrzymuje się na ciele.
3. Flos-lek wazelina waniliowa - mój hit, świetny zapach, zapewne kupię go jeszcze nie raz, teraz wypróbowuję inne zapachy.
4. Oceania żel pod prysznic mleko i miód - tani żel z Biedronki, stały bywalec
5. Flos-lek wazelina poziomkowa - zapachem chyba przegrywa z waniliową, ale i tak ją lubię
6. Bebe różana pomadka - niestety, zawiodłam się. Nawilżenie bardzo słabe, czubek od razu mi się urwał, jakoś tak dziwnie, bo nie złamał, ale po prostu odpadł.
7. Isana classic pomadka do ust - nie była zła, ale nic szczególnego
8. Eveline krem do depilacji skóry suchej i wrażliwej - jak dla mnie to chyba wszystkie kremy są takie same, kupię go, bo nie znalazłam lepszego
9. Avon nawilżający kremowy żel pod prysznic kardamon i drewno sandałowe - zapach taki średni, ale butelka.. strasznie się męczyłam żeby cokolwiek zechciało wylecieć.


10. Clean&clear przeciw wągrom oczyszczający żel maseczka 2w1 - nie zauważyłam żeby mi to coś dało.. Mimo, że omijałam okolice oczu, to i tak czułam jakieś podrażnienie.
11. Schauma Fresh it up! szampon do włosów przetłuszczających się u nasady i suchych na końcach - nie zauważyłam żeby zrobił coś z moją nadmiernie przetłuszczającą się skórą głowy i suchymi włosami, ale zapach nieziemski
12. Luksja care pro Nourish mleczko pod prysznic ze składnikami balsamu do ciała - zapach nieokreślony, nie jest nieprzyjemny, ale jakoś mnie nie zachwycił, taki średniak o niskiej wydajności
13. Green Pharmacy szampon do włosów tłustych u podstawy i suchych na końcach - na razie efektów nie widzę, ale chyba dam mu jeszcze jedną szansę
14. Green Pharmacy balsam do włosów pokrzywa zwyczajna - rzadka konsystencja, mało wydajny. Nie zauważyłam żeby moje włosy jakoś szczególnie błyszczały, ale faktem jest, że są gładsze i lepiej się rozczesują
16. Fitti chusteczki nawilżane - bardzo tanie chusteczki z Biedronki, które kupuję regularnie
17. Biały Jeleń hipoalergiczny żel do higieny intymnej aloes - mam mieszane uczucia, dla mnie jest trochę za mało wydajny i chyba za delikatny.
18. Marion zabieg laminowania - zrobiłam go tylko jeden raz, ale wiem, że wiele osób już widzi efekty za pierwszym razem. Włosy były może trochę gładsze.
19. Garnier Ultra Doux Awokado i masło karité Odżywka pielęgnacyjna - wiele osób ją chwali, widzą spektakularne efekty, które niestety się u mnie nie pojawiły.
20. Ultra Doux Awokado i masło karité Szampon odbudowujący - zwyczajny szampon, nie zauważyłam żeby włosy były mniej suche czy coś takiego.

Znacie te produkty? Jak tam Wasze denka? ;)

wtorek, 10 listopada 2015

Październik 2015 - denko

Mamy już listopad, a więc przyszedł czas na denko. Zaraz się przekonacie jakie produkty polubiłam, a co okazało się totalną klapą.

A teraz legenda:
- produkty zaznaczone na czerwono - to te, których ponownie nie kupię, buble, ale nie tylko, nie kupię ich także z innych powodów np. wygórowana cena
- produkty zaznaczone na pomarańczowo- to te, co do których nie podjęłam jeszcze decyzji, być może spodobały mi się, ale w regularnej cenie są za drogie albo mam mieszane uczucia
- produkty zaznaczone na zielono - to te, które kupię ponownie, na pewno do nich wrócę, moi ulubieńcy, hity.


1. Intimea żel do higieny intymnej - jak dla mnie odświeżenie jest bardzo małe, nie podoba mi się konsystencja i ogólnie jakoś się nie polubliliśmy
2. Luxury Paris - mezo-kolagenowy zabieg wygładzający zmarszczki do cery suchej i bardzo suchej >>RECENZJA<<
3. Luxury Paris - głęboko nawilżający zabieg mezoenzymatyczny do cery suchej i wrażliwej - >>RECENZJA<<
4. Luxury Paris - zabieg liftingujący arganowa mikrodermabrazja - >>RECENZJA<<
5. Mydło w płynie kremowe o zapachu kwiatu lotosu i aloesu - fajny produkt z Biedronki, kupuję go na zmianę z tym poniższym
6. Mydło w płynie kremowe z dodatkiem mleczka bawełnianego i prowitaminy B5 - mój ulubiony zapach
7. Oceania żel pod prysznic o zapachu bezy cytrynowej - zapewne ukaże się tu jeszcze nie raz, kocham ten zapach, mimo, że szybko się ulatnia
8. Nivea Long Repair - szampon regenerujący długie włosy - nie zauważyłam jakichś szczególnych efektów, ale przecież to tylko jedna próbka
9. BeBeauty kremowy żel pod prysznic - może nie jest wyjątkowy, ale jakoś go polubiłam
10. Joanna szampon do włosów przetłuszczających się i normalnych - tania, duża butla, wydajny, jednak efektu "wow" i mniejszego przetłuszczania nie zauważyłam, ale dam mu jeszcze szansę
11. Elmex sensitive plus z aminofluorkiem - polecona przez dentystę. Mam wrażenie, że jest dla mnie za delikatna, no ale chyba taka ma być
12. Soraya balsam do ciała rozświetlająco-nawilżający - ma ładny zapach, dobrze się wydobywa, ale czy jest na tyle dobry żebym miała go kupić ponownie? Nie byłam z niego jakoś szczególnie zadowolona.
13. Garnier odżywka po koloryzacji z 3 odżywczymi olejkami - włosów nie farbuję, a użyłam tej odżywki bo przewracała się w domu i nikt nie zamierzał jej zużyć
14. Nivea visage matujący krem nawilżający na dzień - krem jak krem, nic szczególnego
15. Perfecta krem do depilacji twarzy i miejsc wrażliwych - niestety, jeszcze nie znalazłam kremu, który by mnie zachwycił. Efekty mnie nie zadowalają, a ten specyficzny zapach jest w każdym kremie, którego miałam okazję używać. Kupuję różne kremy na zmianę, może jeszcze u mnie zawita, bo lepszych na razie nie znalazłam.
16. Eveline krem do depilacji skóry suchej i wrażliwej - jak wyżej. A to "3 min express effect".. W ogóle tego nie zauważyłam. Muszę trzymać krem maksymalną ilość czasu żeby włosy w ogóle chciały zejść
17. Isana bezacetonowy zmywacz do paznokci - nie jest zły, ale ma za duży otwór, więc wiele razy po prostu wylało mi się za dużo tego płynu
18. Oriflame balsam ujędrniający z ekstraktem z groszku - taki średniak, skóra jest po nim gładka, ale jakoś mnie nie przekonał na tyle, aby kupić go ponownie
19. Avon clear skin - to chyba jakieś płatki oczyszczające czy coś - zero efektów, a zapach pozostawia wiele do życzenia


Znacie te produkty? Jak tam Wasze denka? :)

poniedziałek, 5 października 2015

Wrzesień 2015 - denko

Wrzesień się skończył, a więc przyszedł czas na denko. Czy jest dużo bubli? Zaraz się przekonacie ;)

A teraz legenda:
- produkty zaznaczone na czerwono - to te, których ponownie nie kupię, buble, ale nie tylko, nie kupię ich także z innych powodów np. wygórowana cena
- produkty zaznaczone na pomarańczowo- to te, co do których nie podjęłam jeszcze decyzji, być może spodobały mi się, ale w regularnej cenie są za drogie albo mam mieszane uczucia
- produkty zaznaczone na zielono - to te, które kupię ponownie, na pewno do nich wrócę, moi ulubieńcy, hity.

1. Żel pod prysznic Oceania o zapachu bezy cytrynowej - kupiony w Biedronce za grosze. Piana przyzwoita, wydajność średnia. Zapach przecudowny, choć krótko utrzymuje się na skórze. Dobrze się wydobywa. Konsystencja w sam raz.
2. Żel pod prysznic Johnson's Sensations Delicate o zapachu kwiatowym - dość niedrogi, zapach bliżej nieokreślony, ale przyjemny dla nosa. Byłam zdziwiona, że długo utrzymywał się na skórze, szczególnie, że nie byłam z niego za bardzo zadowolona - konsystencja jest zbyt rzadka, przelewa się przez palce i słabo się pieni, ale miałam go już parę razy, bo skusiła mnie ta duża butelka i niska cena. Przydaje się szczególnie latem, kiedy tego typu kosmetyków zużywam tony i nie stać mnie na droższe.
3. Linda mydło w płynie kremowe - kupione w Biedronce za parę groszy. Całkiem wydajne, dobrze się pieni, nie wysusza mi rąk no i pięknie pachnie. To mój ulubiony zapach!
4. BeBeauty kremowy żel pod prysznic z olejkiem ze słodkich migdałów - mimo tego, że konsystencja nie jest kremowa, ale glutowato-galaretowata i trzeba się trochę namęczyć żeby żel od razu nie uciekł z ręki, to ogólnie nie jest zły. Jest tani, ma bardzo delikatny zapach, który niestety nie utrzymuje się na skórze. Dobrze się pieni.
5. Soraya nawilżający kremowy żel pod prysznic o zapachu miodu i mleka - piękny zapach, który długo utrzymuje się na ciele. Ładny kolor, bardzo przyzwoita piana i nawilżenie.
6. Fitti classic chusteczki nawilżane - choć nie są bardzo wilgotne, to uważam, że i tak bardziej opłaca się zużyć więcej tych chusteczek niż kupować opakowania "ekskluzywnych" marek, gdzie chusteczek jest kilka, a cena przyprawia o zawrót głowy.
7. Szampon odświeżający z ekstraktem 7 ziół włosy normalne po przetłuszczające się - jakoś nie zauważyłam tego blasku. Taki sobie średniak, tani, średnio gęsty. Całkiem dobrze się pieni i oczyszcza skórę głowy, ale szału nie ma, a już na pewno nie zauważyłam żeby ograniczył przetłuszczanie się skóry głowy.
8. Pharmaceris specjalistyczny szampon normalizujący do skóry łojotokowej - wydałam na niego fortunę, ale efektów zero, nie zauważyłam żeby zmniejszył przetłuszczanie się włosów, a do tego miał służyć. 
9. Wygładzający peeling do ciała Perfecta - z początku mi się nie spodobał ze względu na kropeczki, które się nie rozpuszczają, ale zostają wszędzie - na wannie, na ręczniku, czasem nie da się tego do końca spłukać. Mimo to, polubiłam go, bo pachnie cudownie i jest bardzo ostry, a takie peelingi lubię. Minus za wydajność i problemy z wydobyciem - miałam wrażenie, że tubka jest po prostu za duża, a większość stanowi powietrze.


10. Krem do rąk Avon z kompleksem odmładzającym - w domu nikt tego nie używał, więc zabrałam się za zdenkowanie go. Nawilżenie na średnim poziomie. Zapach nie przypadł mi do gustu.
11. Ziaja krem do rąk do skóry suchej, podrażnionej - twarda butelka kompletnie nie chciała współpracować, nawet przeciąć jest ciężko. Strasznie się namęczyłam. Zapach bardo delikatny, całkiem przyjemny, ale to opakowanie skutecznie mnie zniechęca. Nie wiem czy poradziłby sobie z bardzo suchą skórą. Podsumowując - taki sobie średniak.
12. Isana krem do rąk rumiankowy - delikatny zapach, nawilżenie jak dla mnie za małe, no i ta tłusta warstwa, której nie znoszę.
13. Dezodorant antyperspiracyjnyw kulce - nie jestem fanką takich zestawów - perfumy, balsam, dezodorant i antyperspirant o jednakowym zapachu. Zapach po prostu mi się przejadł. Strasznie denerwuje mnie to, że po zastosowaniu wyschnięty antyperspirant po prostu zaczyna się.. łuszczyć ;/
14. Kolagen do ciała BingoSpa - bardzo wydajny kosmetyk o przyjemnym zapachu. Szybko się wchłania. Jedna saszetka wystarcza mi na posmarowanie prawie całego ciała.
15. BeBeauty ochronny krem do rąk - kremik o przyjemnym zapachu, dobrze nawilża, jak dla mnie spisał się całkiem nieźle
16. Pasta do zębów Colgate MaxFresh - czas na zmiany, to moje któreś z kolei opakowanie, które niestety skończyło się tak szybko jak poprzednie. Odświeżenie jest średnie, jak dla mnie niewystarczające, więc używałam jej na zmianę z inną pastą.
17. Wazelina kosmetyczna do ust waniliowa Flos-lek - kolejny ulubieniec. Po zdenkowaniu mojej ulubionej pomadki Nivea nie miałam w domu niczego co poratowałoby moje spierzchnięte usta, więc kupiłam tą wazelinę na szybko w Biedronce. Na początku nie mogłam się do niej przekonać - nie lubię tego typu opakowań, ale zapach wynagradza wszystko! Jest cudny, taki naturalny i prawdziwy! Sam kosmetyk bardzo wydajny i świetnie nawilża. Przynosi ukojenie moim suchym wargom
18. Pomadka Nivea - mój ulubieniec, który zagości tu jeszcze nie raz
19. Próbka nawilżającego żelu intymnego Feminum z kwasem mlekowym - jak dla mnie odświeżenie jest niewystarczające.
20. Peeling do stóp z masą perłową Gehwol - jak dla mnie za słaby, choć raczej nie mam problemu z suchymi piętami. Wygładzenie jest, ale słabe.
21. Próbka odżywki do włosów farbowanych Nivea color crystal gloss - leżała w domu, więc zużyłam. Włosów nie farbuję, także nie jest mi potrzebna. Nie zauważyłam żeby po jej użyciu moje włosy były miękkie, a tak pisze na opakowaniu..
22. Próbka szamponu head&shoulders - używam tego szamponu od czasu do czasu, bo nie mam problemu z łupieżem, ale takie oczyszczenie się przyda ;)


Znacie te produkty? Jak wyglądają Wasze denka w tym miesiącu? ;)

sobota, 3 października 2015

Ludzie są jacyś dziwni...

Tak jakoś naszło mnie na podzielenie się z Wami moimi "doświadczeniami" związanymi z serwisami typu OLX czy Vinted. I nie będę tu pisać o tych serwisach, bo nie o to mi chodzi. Chodzi mi o ludzi tam zarejestrowanych. Dziwię się skąd u ludzi biorą się takie "pomysły", zachłanność i po prostu głupota. Wystawiłam parę rzeczy typu kosmetyki, których nie używam, buty, które okazały się za małe, ubrania itp. Często są to rzeczy po prostu nieużywane, w stanie idealnym i markowe. Nie dość, że oddaję to za półdarmo, to ktoś jeszcze bezczelnie się targuje. I nie mówię tu o takim kulturalnym targowaniu, bo to naturalne, że ktoś się pyta czy może zniżę cenę czy coś. Mówię tu o jęczeniu i czasem nawet chamstwie. 

Sprzedawałam kosmetyki, niektóre ani razu nie zostały użyte. Leżały trochę w szafce, ale nie chciałam żeby się zmarnowały. I tak np. nieużywane cienie do powiek wystawiłam za niecałą złotówkę. Nie dość, że cały zestaw kilku kosmetyków kosztował kilkanaście (!) złotych, to jeszcze dziewczyna jęczy "eeee, a no bo ta przesyłka tak droga..". Ludzie, no przecież to nie ja ustalam ceny przesyłek, tylko poczta! Nie będę do tego dokładać, bo ktoś sobie tak zarządzi. Za paliwo i tak mi nikt nie zwraca. I pisze mi, że to jej się "nie opłaca tyle za przesyłkę płacić". Gdyby musiała płacić za kosmetyki tyle ile są warte, to by zapłaciła znacznie więcej! Ceny, które podałam były tak niskie, że aż śmieszne. Trzeba pomyśleć, że za te kosmetyki mogłam wziąć parę razy więcej niż za samą przesyłkę. Perfumy kosztowały ponad 100 złotych, a ja ciągle zniżałam cenę, bo oczywiście była "za wysoka", aż w końcu doszłam do 30 zł, a i to było za dużo. Dodatkowe pieniądze bardzo by mi się przydały, ale ludzie myślą, że oddam im wszystko za darmo.

Ludzie chyba myślą, że produkt pochodzi ze sklepu "wszystko za 4,99 zł" i chcieliby tyle zapłacić razem z przesyłką. Czasem chciałabym napisać parę ostrzejszych, dobitnych słów, ale nie zamierzam zniżać się do poziomu intelektualnego takich osób. Poza tym, obawiam się, że mogłyby nie zrozumieć.


Na aukcjach kontaktuję się tylko przez wiadomości prywatne. No i pisze do mnie dziewczyna, że jej się to i to podoba i żebym do niej zadzwoniła (!). Odpisałam jej, żeby pisała tutaj. Zero odzewu. Po jakimś czasie pyta się czy ogłoszenie jest nadal aktualne i żebym do niej zadzwoniła. Jejku, czy ludzie nie umieją czytać? Przecież napisałam wyraźnie. No brak słów ;/

Niektórzy zawracają mi głowę, zabierają czas, wypytując o szczegóły. Na moje pytanie "rozumiem, że jest pani zainteresowana?", otrzymałam odpowiedź "a nieee, ja tylko tak pytam". Czasem ktoś zawraca mi głowę, pyta się czy ogłoszenie aktualne, ja odpisuję że tak, wiadomość przeczytana i co? Zero odzewu ;/

Denerwuje mnie też fakt, że ludzie umieszczają w kategorii za darmo rzeczy, które tak naprawdę nie są za darmo. A przecież pisze, że nie umieszcza się w tej kategorii jeżeli wymaga się czegoś w zamian (np. czekolady). Np. kosmetyki za darmo, telefon za darmo, a w treści ogłoszenia "kosztuje tyle i tyle". Czasem tak sobie przeglądam, co ludzie oddają, ale nie dlatego, że jestem tym zainteresowana, ale po prostu z ciekawości. Jeśli chodzi o meble, to niektórzy oddają meble w dobrym stanie, w o wiele lepszym niż niektóre graty, za które ktoś żąda 500 zł, a to ledwo się trzyma, wygląda jakby miało zaraz się zawalić.

Wysilam się, czytam metki, opisuję komuś szczegółowo cały towar, a ktoś mi odpisze "aha" albo "ok". Chyba jestem jakaś niedzisiejsza, ale jeszcze nie rozkminiłam co takie odpowiedzi mają oznaczać. Okazało się, że dziewczyna, która napisała to "ok", wcale nie była zainteresowana kupnem.

Póki co, nie wymieniam się za nic, bo rzeczy, które ludzie oferują czasem wyglądają jak szmata do podłogi. Zniszczone, rozprute, wyblakłe.. Chcę się pozbyć niepotrzebnych rzeczy, a nie nazwłóczyć nowych gratów.

Miałam też nieprzyjemną sytuację, kiedy dostałam ubrania zupełnie inne od tych na zdjęciu. Dziewczyna pisała, że są markowe, niezniszczone, świetnie wyglądają. I rzeczywiście, te ze zdjęcia mi się spodobały - jakieś szorty, bluzeczka, bezrękawnik, torebka.. No i właśnie ta torebka akurat mi się nie podobała, to dziewczyna miała mi za to dać coś innego. A otrzymałam.. torebkę, inną niż ze zdjęcia, ale jeszcze brzydszą, dziurawą. Co za chamstwo! Ubrania nie były w idealnym stanie, ale pełne koćków, śmierdzące i zatchnięte. A miały to być ubrania młodzieżowe, a nie takie, które nawet mojej babci się nie spodobały. Tak jak pisałam, te, które były na zdjęciu, podobały mi się, ale w paczce nie znalazłam ani jednego z nich, ale zupełnie inne. Fakt, nie wydałam na nie zawrotnej kwoty, ale nie tak się umawiałyśmy! Co dalej? Nie udało mi się skontaktować z tą dziewczyną, zero odzewu ;/


Też miałyście takie sytuacje/doświadczenia? Jak zachowują się osoby, które kontaktują się z Wami w sprawie kupna towaru z aukcji?

W mojej okolicy często są organizowane zbiórki ubrań, pościeli, obuwia itp. dla osób chorych i niepełnosprawnych. Organizuje to chyba jakaś fundacja czy stowarzyszenie. Łącznie oddałam już kilka/kilkanaście dużych worów. Są to głównie ubrania (za małe/za duże na mnie lub na moją rodzinę, w których nie chodzimy). Są oczywiście niezniszczone. Ludzie na pewno to docenią. Los takich osób nie jest mi obojętny i bardzo się cieszę, że takim małym gestem mogę wywołać uśmiech na czyjejś twarzy, szczególnie, że te osoby nie mają wielu powodów do radości. Jeśli chcecie dołączyć się do takiej akcji, to popytajcie w swojej okolicy, poszukajcie ogłoszeń, jakichś punktów zbiórek itp. Warto pomagać ;)

czwartek, 3 września 2015

Moje pierwsze denko :)

Postanowiłam, że zacznę publikować denka. Niestety, ostatnio wyrzuciłam bardzo dużo pustaków, głównie tych z którymi się polubiłam. Dlatego też to denko będzie skromne.

A teraz legenda:
- produkty zaznaczone na czerwono - to te, których ponownie nie kupię, buble, ale nie tylko, nie kupię ich także z innych powodów np. wygórowana cena
- produkty zaznaczone na pomarańczowo- to te, co do których nie podjęłam jeszcze decyzji, być może spodobały mi się, ale w regularnej cenie są za drogie albo mam mieszane uczucia
- produkty zaznaczone na zielono - to te, które kupię ponownie, na pewno do nich wrócę, moi ulubieńcy, hity.




1. Gosh Professional Skin Care - tonik do skóry normalnej i mieszanej. - twarda butelka, ciężko się wydobywa kosmetyk. Poza tym zapach jest nieprzyjemny, a na twarzy zostaje klejąca warstwa, która powoduje, że czuję się niekomfortowo ;/
2. Bebeauty chusteczki do demakijażu, skóra normalna i mieszana - kompletnie nie radzi sobie ze zwykłym makijażem, a na opakowaniu pisze, że jest do makijażu wodoodpornego. Musiałam trzeć i wręcz dusić oko żeby cokolwiek zmyć.
3. Ekspresowa Odżywka Regeneracyjna GLISS KUR TOTAL REPAIR do włosów suchych zniszczonych - któraś z kolei na mojej łazienkowej półce. Nie mam zniszczonych włosów (na szczęście), ale za to są suche. Czy regeneruje włosy? Nie potrafię ocenić, ale ułatwia rozczesywanie.
4. Mydło Fruit Kiss melonowe - nie wiem czemu wybrałam tą wersję zapachową, ale zapach mi nie odpowiada ;p Na szczęście jakoś wymęczyłam to mydło.
5. Cukrowy peeling do ciała ANTYCELLULIT Bielenda - to już mój drugi taki peeling. Nie kupuję go ze względu na to obiecane "wyszczuplenie i ujędrnienie", po prostu efekty mnie zachwycają. Pachnie cudownie - pomarańczową galaretką, aż robię się głodna. Trochę mało wydajny, ale skóra jest po nim gładka i pachnąca.
6. BingoSpa balsam kokosowy do dłoni - spodziewałam się cudownego zapachu kokosu. No i był, owszem, ale jakiś taki... niekokosowy. Został przyćmiony przez chemię. Smarowałam się nim tylko na noc.
7. Ziaja uniwersalny płyn do demakijażu oczu - tak naprawdę to nie zużyłam go do końca, bo spowodował łzawienie oczu ;/
8. Pasta Colgate MaxWhite Shine - nie przypadła mi do gustu. Mam wrażenie, że zbyt słabo "czyści". Nie odświeża na tyle na ile bym chciała. Używałam jej na zmianę z inną pastą.
9. Synergen antyperspirant - nic szczególnego, zapach średniawy. Nie zrobił mi niczego złego, ale dobrego też nie.
10. Avon - tonik dodający objętości do włosów cienkich i delikatnych - zero efektów, sklejał mi włosy, żałuję, że go kupiłam ;/
11. Płyn do płukania jamy ustnej Sensodyne - miniaturka dołączona do pasty. Spowodował pieczenie. Zapach duszący, smak pozostawia wieeele do życzenia.
12. Eveline ultradelikatny krem do depilacji miejsc wrażliwych - nadal szukam kremu idealnego. Nie usuwa wszystkich włosków, nawet po 10 minutach, nie opóźnia odrastania włosków, choć na początku miałam takie wrażenie.
13. Colgate Max White One Luminous - zapewnia świetne uczucie odświeżenia na długo, to jedna z moich ulubionych past do mycia zębów!
14. Krem kryjący przeciw wypryskom SPF 15. Mam wrażenie, że całość kremu nie jest w jednakowym kolorze i po nałożeniu dziwnie to wygląda na skórze. Poza tym jest bardzo rzadki, a te kropeczki w środku są naprawdę dziwne.
15. Lakier do paznokci Edit Cosmetics - po jakimś czasie kolor przestał mi się podobać. Lakier bardzo szybko się ściera.
16. Pomadka do ust Isana Fruit&Gloss - hmm.. ładne opakowanie.. ładny kolor.. ale nieładny zapach, za małe uczucie nawilżenia.
17. Pomadka do ust Nivea Essential Care - moja ulubiona, delikatny, przyjemny zapach, wydajna, świetnie nawilża. Moje usta są suche o każdej porze roku, więc pomadek używam bardzo często.
18, 19, 20, 21 - próbki zapachów Yves Rocher - Rose Absolue, Tendre Jasmin, comme une Evidence i Moment de Bonheur - zapachy nie przypadły mi do gustu.
22. Korektor Flos-lek odcień 1 - numer 1 jeśli chodzi o krycie, odcień jak dla mnie idealny. Mięciutki, łatwo się rozprowadza, aczkolwiek jest mało wydajny.
22. Head&shoulders szampon przeciwłupieżowy sports fresh - nie mam problemu z łupieżem, ale od czasu do czasu stosuję ten szampon, poziom odświeżenia jest megamocny! :D
23. Garnier odżywka pielęgnacja i blask - dodatek do farby do włosów bodajże, leżała w domu, więc zużyłam, nic szczególnego. Włosów nie farbuję, więc takich rzeczy nie kupuję ;p

To tyle. Jak widać, jest sporo rzeczy, których ponownie nie kupię, ale po co mam się meczyć, skoro jestem średnio zadowolona albo nawet w ogóle? ;p

wtorek, 1 września 2015

O moim blogu słów kilka ;)

Witajcie. Był czas, kiedy myślałam o porzuceniu blogowania, ale postanowiłam zmienić, a właściwie to rozszerzyć tematykę bloga. Jest kilka powodów mojej decyzji.

Już od dawna nie wysyłam żadnych maili, nie dostaję przesyłek od instytucji, po prostu przestałam się tym zajmować. Na daną chwilę mam jeszcze zapasy przydatnych rzeczy typu długopisy, smycze, koszulki, notesy i na razie więcej nie potrzebuję. Dlatego też nie wyszukiwałam nowych akcji. Sporadycznie biorę udział w konkursach, np. w takich w których jest duże prawdopodobieństwo wygranej (np. makaron wesołe literki), a próbki zamawiam przeważnie na stronie everydayme.pl

Było tu mnie coraz mniej i mniej. Nie czuję że prowadzenie bloga tylko o tematyce próbek, konkursów itp. jest spełnieniem moich marzeń. Po prostu nie chcę aby mój blog był monotematyczny. Informuję Was o tym, bo byłoby dziwne gdyby nagle ni z gruchy, ni z pietruchy na tym blogu zaczęły pojawiać się posty kompletnie niezwiązane z dotychczasową tematyką. Znając życie, wiem, że pojawiłyby się komentarze typu "ej, co to ma być? dawaj adresy", bo niestety zdarzają się takie sytuacje. Teraz będzie to blog lifestylowy. Tak, wiem, jest sporo takich, ale czy to oznacza, że jeśli mój sąsiad zbiera znaczki, to ja nie mogę? Dlaczego mam się męczyć? Kto powiedział, że mój blog ma być monotematyczny? Będę pisać to czym chcę się z Wami podzielić, nawet jeśli miałaby to czytać tylko jedna osoba. Możliwe, że informacje o jakichś ciekawszych akcjach czy konkursach też czasami będą się tu pojawiać.


Jest mi przykro, ponieważ, pomimo dużej liczby wyświetleń, po prostu nie czuję, że ktoś tu w ogóle wchodzi. No, ale ciężko się spodziewać głębszej dyskusji pod postem o jakimś konkursie. Nie chcę wymuszonych komentarzy typu "fajny konkurs, obserwujemy?". Ktoś pisze, że mam "fajny blog", a na kolejnym publikuje taki sam komentarz. 

Nie rozumiem też pewnych osób, które pisały do mnie z prośbą o "namiary", skoro na blogu jest ich pełno! I właśnie na blogu publikowałam posty tego typu żeby dużo osób miało do nich dostęp, a nie było moim celem podawanie "namiarów" indywidualnym osobom, każdemu z osobna. W takim razie jaki jest sens pisania postów na blogu? Czy jak napiszę recenzję, to oprócz notki na blogu, będę wysyłać ją do każdego czytelnika? Zdarzało się, że niektórzy pisali do mnie (!) prośbę o gadżety, tak jak do urzędu ;O

Kiedyś gdy zobaczyłam, że "ktoś dostał coś", też chciałam dostać jakiś długopis od firmy. ALE, nie czekałam na gotowe, nie żądałam wręcz od kogoś żeby wysłał mi jakieś linki, a sama przeszukiwałam internet.

Nie jestem w stanie określić z jaką częstotliwością posty będą się pojawiać. Pomysłów jest mnóstwo i będę je "przelewać" na bloga w wolnych chwilach. Blogowanie ma być przyjemnością, a nie smutnym obowiązkiem czy męczarnią. Ostatnio wiele dzieje się w moim życiu, a blog będzie trochę taką odskocznią. Zastanawiam się też nad zmianą nazwy bloga, może wymyślę coś ciekawego ;)

Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca :)

wtorek, 18 sierpnia 2015

Pomoc Mierzona Kilometrami!

Dopiero w tym roku dowiedziałam się o istnieniu akcji Pomoc Mierzona Kilometrami. Wykonując wiele czynności możesz wspomóc akcję. Każdy kilometr ma znaczenie! Nagrodą jest uśmiech dzieci niepełnosprawnych - podopiecznych Fundacji TVN Nie jesteś sam. Taki cel jest dodatkową motywacją aby wstać z fotela i coś zrobić nie tylko dla siebie, swojej kondycji, ale także dla tych pokrzywdzonych przez los. To wspaniałe uczucie - wiedzieć, że jest się komuś potrzebnym. Gorąco zachęcam Was do włączenia się w akcję. Więcej informacji znajdziecie tutaj :)

wtorek, 23 grudnia 2014

Idą święta, czas radości...

Strasznie się cieszę, że jutro Wigilia. Przygotowania idą pełną parą. Nie wiem w co mam ręce włożyć, ale jakoś dam radę :) 12 potraw, sianko, biały obrus, opłatek - wszystko będzie :)
Choinka już ubrana :)

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam przede wszystkim dużo, duuużo zdrowia, samych radosnych chwil oraz spełnienia najskrytszych marzeń :)

piątek, 18 lipca 2014

Dziękuję za 200 000 wyświetleń!

Kochani! Dziś wybiła magiczna liczba - 200 000 wyświetleń! Chcę Wam bardzo podziękować za to, że tak licznie mnie odwiedzacie, coraz więcej Was przybywa, z czego bardzo się cieszę. Zakładając bloga, nie sądziłam, że osiągnę taki sukces, nawet o tym nie marzyłam. Zapraszam do komentowania, obserwowania i częstszych odwiedzin :D


sobota, 14 czerwca 2014

TAG: 50 faktów o mnie część trzecia!

21. Nie lubię burzy z piorunami, szczególnie jak jestem na górze w pokoju, zgaśnie światło, a ja nie mam. jak zejść na dół.







22. Uwielbiam żuć gumę, a także wszystkie smaki Mamby.
23. Kiedyś non stop grałam w gry typu Monopol, Eurobusiness
24. Nie umiem grać w szachy tzn. teoretycznie mniej więcej wiem jak dana figura może się poruszać, ale jakoś nie mogę się w tym połapać, za to w warcaby idzie mi całkiem nieźle.
25. Lubię czytać książki detektywistyczne, oglądać programy typu Detektywi, W11.
26. Kiedy o coś proszę robię minę smutnego pieska, ale na moją rodzinę to i tak nie działa.
27. Nie mam ulubionego rodzaju muzyki, słucham tego co wpadnie mi w ucho.
 
28. Fajnie byłoby polecieć samolotem, skoczyć na bungee, ale na pewno się nie odważę, bo mam lęk wysokości.
29. Jak byłam małą dziewczynką, bałam się podejrzanych panów w ciemnych okularach na filmach. 
30. Nie przepadam za głośną muzyką. Czasami jak ktoś robi imprezę to słychać na kilometr (dosłownie!)

Czy któryś z punktów Was dotyczy? Piszcie w komentarzach. 

środa, 26 lutego 2014

Naprawiony komputer i powrót!

Moi drodzy, bardzo, bardzo, ale to bardzo przepraszam za moją nieobecność na blogu :(
Niestety zepsuł mi się komputer i nawet nie miałam jak Was o tym poinformować :(
W telefonie niestety nie udawało mi się wejść na bloggera, kiedyś się dało. Teraz jest już w porządku, więc postaram się nadrobić zaległości :) Mam nadzieję, że nadal będziecie wchodzić na mojego bloga :)

środa, 25 grudnia 2013

Wesołych świąt!

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę Wam wszystkiego co najlepsze! Dużo szczęścia, radości, miłości, wspaniałych chwil spędzonych w gronie rodziny, spełnienia najskrytszych marzeń, oraz dużo, duuużo zdrowia! :D

czwartek, 5 grudnia 2013

100 000 wyświetleń + przeprosiny!

Kochani, chciałabym Was bardzo przeprosić za to, że ostatnio rzadko dodaję notki i rzadko zaglądam na Wasze blogi. Niestety nie mam zbyt dużo czasu, ale w wolnej chwili będę nadrabiać zaległości ;) Na razie mogę odetchnąć ;)

                                    

Niedawno mój blog osiągnął 100 000 wyświetleń. Wcześniej nie miałam okazji Wam podziękować. Naprawdę bardzo się z tego cieszę, że coraz więcej Was przybywa :D

Dziękuję, że ze mną jesteście!

piątek, 1 listopada 2013

Kontynuacja współpracy z firmą Dafi!

Firma Dafi napisała do mnie z propozycją przetestowania nowego produktu - dzbanka filtrującego Omega Unimax 4,0L ze wskaźnikiem Led sensor. Zgodziłam się i w tym tygodniu otrzymałam paczkę. Niebawem pojawi się recenzja oraz zdjęcia dzbanka. Zapraszam na stronę internetową firmy Dafi ;)


niedziela, 20 października 2013

TAG: 50 faktów o mnie - część druga!

11. Kiedyś mieliśmy mini sad. Uwielbiałam zbierać jabłka do koszyka, a potem piekliśmy szarlotkę z jabłkami.


12. Nie lubię jesieni, szaro, buro, ciemno i zimno. I mnóstwo liści  na ziemi.. Ciekawy widok, ale póki liście mają ładny kolor, a nie gnijący, czarny i są mokre od deszczu.


13. Uwielbiam Święta Bożego Narodzenia, obowiązkowo ma być śnieg!

14. Tak samo jak podczas zimy obowiązkowo musi być bałwan!

15. Kiedyś chciałam zostać lekarzem, męczyłam całą rodzinę, szukałam u nich chorób i namawiałam ich na wizytę u lekarza - czyli u mnie.
16. Lubię karaoke.. ale tylko wtedy gdy nikt nie podsłuchuje.
17. Boję się myszy i szczurów, są obrzydliwe.
18. Jestem wrażliwa i płaczę na smutnych, wzruszających filmach.
19. Denerwują mnie ludzie chamscy i tacy, którzy uważają się za lepszych np. z powodu większej ilości pieniędzy i obgadujący innych wcale ich nie znając.

20. Jestem trochę nieśmiała, ale jak kogoś lepiej poznam to się rozkręcam.

Czy któreś punkty Was dotyczą? Piszcie w komentarzach ;)

piątek, 11 października 2013

Zaproszenie do zabawy "Co zrobiłabym z wygranym 1 mln złotych?"

Angela Pe zaprosiła mnie do zabawy "Co zrobiłabym z wygranym 1 mln złotych?", za co bardzo dziękuję :)


Zasady:
- umieszczenie linku tego wpisu na końcu swojego postu
- napisanie 10 rzeczy, na które przeznaczysz 1 mln zł
- wstawienie obrazka załączonego w zabawie
- wstawienie 5 blogów nominowanych do zabawy i oczywiście powiadomienie tej osoby 

Na co przeznaczę te pieniądze:
1. Wybuduję piękny dom :D
2. Przeznaczę część kwoty na domy dziecka, schroniska dla psów i inne charytatywne cele.
3. Wyjadę na wakacje (jeszcze nie wiem gdzie)
4. Zapiszę się na kursy języków obcych 
5. Wybiorę się na wymarzone zakupy
6. Kupię świetny samochód
7. Kupię wymarzony laptop 
8. Część podaruję rodzicom
9. Tak ogólnie przeznaczę je na życie, może jakieś większe rzeczy do kupienia, rachunki, pieniądze w końcu są potrzebne na co dzień :)
10. Resztę zainwestuję, założę lokatę czy coś :)

Blogi, które zapraszam do zabawy: 

niedziela, 29 września 2013

Nowa współpraca - Beer Fingers!

Niedawno podjęłam współpracę z firmą Beer Fingers - Podwójne Paluszki. W piątek otrzymałam paczkę z produktami do testowania:

- paluszki w polewie 60g x 3
- paluszki solone 80g x 6
- paluszki z sezamem 60g x 1


Na zdjęciu nie ma wszystkich paczek, bo domownicy się do nich dobrali, oczywiście ja też :D
Niebawem pojawią się recenzje tych smakowitych paluszków. :)

poniedziałek, 9 września 2013

Nowa współpraca - Madame LAMBRE!

Nawiązałam kolejną współpracę, tym razem z marką Madame LAMBRE. Gdy tylko przesyłka do mnie dotrze, zamieszczę zdjęcia kosmetyków na blogu, a następnie napiszę recenzje. Dziękuję bardzo firmie za chęć podjęcia współpracy i serdecznie zapraszam na stronę internetową producenta.

TAG: 50 faktów o mnie - część pierwsza!

Postanowiłam w końcu napisać 50 faktów o mnie. Miałam zamiar zrobić to już dawno temu, ale wbrew pozorom to wymaga czasu i dopiero dziś się za to zabrałam. Postanowiłam podzielić to na pięć części, dziś zamieszczam pierwszą :)

1. Lubię gotować i piec, ale wtedy gdy nikt mi nie przeszkadza, jestem sama, mam spokój i nikt nie patrzy mi na ręce i nie daje mi "dobrych rad". 
 

2. Umiem robić na drutach, ale nienawidzę tego, jestem bardzo niecierpliwa i szybko się wkurzam jak mi coś nie wychodzi.

3. Uwielbiaaaam czekoladę.
4. Lubię czytać książki, ale ostatnio nie mam na to czasu.
5. Uwielbiam huśtać się na huśtawce, wtedy czuję się jak mała dziewczynka.


6. Chciałabym nauczyć się grać na gitarze.
7. Jestem strasznym śpiooochem.
8. Lubię jazdę na motorze, choć niestety nie mam swojego.
9. Mam szczęście.. ale niestety nie w tym co trzeba... a to się gdzieś uderzę, spadnę z krzesła, wejdę w futrynę..
10. Niezbyt dobrze znoszę upały. Moja ulubiona pora roku to wiosna - ciepło, ale nie upalnie, da się normalnie wyjść z domu. Lato nie jest złe, ale czasami mogłoby być trochę mniej stopni na termometrze..

Czy któreś punkty Was dotyczą? Piszcie w komentarzach. ;)

niedziela, 8 września 2013

Podziękowania dla czytelników! :)

Kochani, niedawno mój blog przekroczył 50 000 wyświetleń, z czego bardzo się cieszę. Nie sądziłam, że w ciągu kilku miesięcy osiągnę taki wynik.Staram się na bieżąco dodawać ciekawe adresy, a także zdjęcia moich przesyłek. Jeśli chcielibyście aby zdjęcia Waszych zdobyczy znalazły się na moim blogu, piszcie do mnie na mój adres e-mai: testerka.testerka@wp.pl. Jakiś czas temu poinformowałam Was, że mam zamiar napisać poradnik dotyczący zdobywania darmówek. Jestem w trakcie pisania, wiem, że minęło już trochę czasu, a poradnik jeszcze nie został opublikowany, ale chcę odpowiedzieć na wszystkie pytania. Możecie zadawać je pod tym postem. Dziękuję Wam bardzo, że jesteście ze mną!