Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje recenzje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 grudnia 2015

BingoSpa błotny peeling do twarzy z kwasami owocowymi

To już ostatnia recenzja produktów BingoSpa. Zapraszam Was na stronę internetową firmy. W swojej ofercie marka ma mnóstwo kosmetyków z różnych kategorii.


Od producenta: Drobnoziarnisty peeling błotny BingoSpa do twarzy z kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 2% mielonych pestek z oliwek i pięćdziesięcio procentowe kwasy owocowe. W przypadku cery tłustej i mieszanej błoto z Morza Martwego oczyszcza zatkane pory skóry (poprzez absorbcję z porów nieczystości) oraz zapewnia działanie bakteriobójcze. Bardzo istotne dla osób z cerą tłustą i mieszaną jest to, iż błoto powoduje istotne zwężenie porów skóry. Kwasy owocowe złuszczają naskórek. Zwiększają poziom nawilżenia skóry czego efektem jest poprawa elastyczności i wyglądu zewnętrznej warstwy skóry. Po starannie wykonanym peelingu BingoSpa skóra jest oczyszczona i wygładzona, bardziej podatna na działanie aktywnych substancji zawartych w innych preparatach kosmetycznych BingoSpa. Nie zawiera barwników i kompozycji zapachowych.


Sposób użycia: opuszkami palców rozprowadzić peeling BingoSpa na twarzy i szyi. Delikatnymi, kolistymi ruchami masować skórę, następnie spłukać wodą.


Uwaga! W czasie stosowania preparatów zawierających kwasy AHA, kwas glikolowy, kwas mlekowy należy bezwzględnie unikać eksponowania skóry na promieniowanie UV - opalanie, solarium.


Moja opinia
: peeling znajduje się w odkręcanym pojemniku o pojemności 100 g, bardzo podobnym do tego, w którym znajduje się krem pielęgnacyjny z olejkiem z kukurydzy. Niestety, także nie jest zabezpieczony sreberkiem albo folią. Jest średnio gęsty. Ma specyficzny zapach, czuć trochę to błoto. Peeling ma barwę szarą, z widocznymi kropeczkami, chyba z owoców. Mi to przypomina takie drobinki, na przykład z truskawek. Produkt dobrze się wydobywa, nie miałam z tym problemu. Aplikacja i stosowanie są szybkie i przyjemne. Peeling dobrze się rozprowadza, bez problemu się zmywa. Skóra jest po nim wygładzona, choć to chwilowy efekt. Ja uwielbiam ostre i mocne peelingi, więc ten jest dla mnie troszkę za delikatny. Jednakże zauważam pozytywne efekty stosowania tego błotnego peelingu. Skóra wygląda na promienną, odświeżoną i tak też się czuję - czuję odświeżenie i taką lekkość, więc to też duży plus. W internetowym sklepie BingoSpa peeling kosztuje 14,00 zł - http://bingospa24.pl/pl/bingospa-peeling-blotny-do-twarzy-z-kwasami-owocowymi-100g.html

środa, 23 grudnia 2015

Odchudzające cynamonowe algi do peelingu BingoSpa

Trochę mnie tu nie było, ale niestety, nie miałam na to wpływu. Już jutro Wigilia, więc chciałabym Wam życzyć wesołych, spokojnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia, samych miłych chwil spędzonych w gronie rodziny, duużo zdrowia, sukcesów i spełnienia marzeń. :) Tymczasem zapraszam Was na recenzję pierwszego kosmetyku, który otrzymałam od BingoSpa w ramach współpracy.



Od producenta: Odchudzające algi do peelingu BingoSpa Bodytherm - skuteczny preparat z algami Laminaria Digitata, mocznikiem, olejkiem miętowym i naturalną, drobnokrystaliczną solą.

Peeling, czyli złuszczanie, polega na usuwaniu z powierzchni skóry martwych komórek naskórka. W wyniku naturalnego procesu regeneracji skóry, który powtarza się cyklicznie co 28 dni, powstają nowe komórki, zaś stare obumierają. Peeling BingoSpa pomaga się ich pozbyć, odsłaniając jaśniejszą i zdrowszą skórę. Poprawia również mikrokrążenie - po jego użyciu skóra ma natychmiast ładniejszy koloryt i jest gładsza. Ponieważ peeling oczyszcza ją głębiej niż zwykłe mycie, jest dzięki temu lepiej przygotowana na wchłanianie substancji aktywnych zawartych w preparatach BingoSpa

Sole mineralne zawarte w algach Laminaria, szczególnie jod, stymulują ogólny metabolizm i powodują zwiększenie przemian osmotycznych, zmniejszając w ten sposób nadmierną ilość płynów co skutkuje zmniejszeniem objawów cellulitu oraz grubości podskórnej warstwy tłuszczu.
Substancje te zwiększają metaboliczne działanie komórek, stymulują przemianę materii i przyczyniają się do usuwania złogów tłuszczu. Substancje te w połączeniu z olejkiem cynamonowym zwiększając metaboliczne działanie komórek i stymulując przemianę materii, przyczyniają się do usuwania złogów tłuszczu.

Sposób użycia: nałożyć peeling BingoSpa na zwilżoną gąbkę i masować skórę okrężnymi ruchami. Stosować 1-3 razy w tygodniu. Zaleca się wykonywać peeling przed każdym zabiegiem BingoSpa BODYTHERM z użyciem alg do okładów.


Moja opinia: całość znajduje się w słoiku o pojemności 600 g. Pojemnik jest odkręcany, ale całość zabezpieczona jest dodatkowo plastikowym wieczkiem, które bardzo łatwo się zdejmuje, ponieważ ma specjalną końcówkę za którą się łapie aby go zdjąć.



Na opakowaniu, które ma bardzo skromną grafikę znajduje się sposób użycia oraz składniki. Kiedyś nie przeszkadzał mi ten minimalizm w kosmetykach BingoSpa, ale teraz chciałabym przeczytać coś więcej np. o działaniu poszczególnych składników peelingu. Wtedy wiem dlaczego wybieram dany peeling, co mnie zachęciło. Peeling ma postać drobnych, ostrych granulek koloru białego, ale gdzieniegdzie możemy dostrzec turkusowe kuleczki.



Jako że uwielbiam cynamon chyba dlatego wybrałam te algi. Nie sugerowałam się tym, że mają być "odchudzające". Po otwarciu spodziewałam się niezwykłej i nieziemskiej woni cynamonowej. Niestety, nic takiego nie poczułam. Gdybym nie przeczytała, że są to cynamonowe algi, nie miałabym pojęcia, że ten składnik się tu znajduje - niestety na ostatnim miejscu. A dla mnie to sama nazwa sugeruje, że cynamon będzie grał główną rolę. Bardzo szkoda, że jest tak nisko w składzie. Peeling pachnie chemicznie. Granulki rozpuszczają się po kontakcie z wodą, ale nie tak szybko jak się spodziewałam. Ogólnie są bardzo sypkie, więc trzeba uważać żeby od razu nie wypadły nam z rąk. Niestety, nie mogłam normalnie stosować tych alg, bo po nałożeniu skóra zaczęła mnie bardzo piec, swędzieć, wręcz palić chłodem. Tak, wiem, dziwnie to brzmi. Musiałam natychmiast zmyć z siebie peeling. Byłam bardzo zaskoczona, bo to chyba pierwszy raz kiedy przydarzyło mi się coś takiego. Jeśli chodzi o wydajność, to jak dla mnie jest niska.


Ja potrzebuję ostrego peelingu, porządnego złuszczenia. Nie mogłam się dokładnie przekonać co do działania z powodu zaistniałej sytuacji. Wygląda na to, że po prostu ten produkt mnie uczulił. Każdemu pasuje co innego. Postanowiłam, że wykorzystam kosmetyk jako peeling do stóp, co sprawdziło się lepiej. Algi te nie są przeznaczone jako typowy peeling do stóp, więc do tej partii ciała potrzebuję jeszcze mocniejszego zdarcia. Cena za opakowanie 600 g wynosi 22 zł - http://bingospa24.pl/pl/bingospa-odchudzajace-cynamonowe-algi-do-peelingu-600g.html

piątek, 30 października 2015

Luxury Paris - mezo-kolagenowy zabieg wygładzający zmarszczki do cery suchej i bardzo suchej

Zapraszam was na ostatnią recenzję produktu Luxury Paris. Jest to trzecia maseczka z serii Oil Sensation Home Spa.


Od producenta: mezo-kolagenowy zabieg wygładzający zmarszczki to dwuetapowa terapia stymulująca intensywną odnowę skóry na poziomie komórkowym. Unikalna technologia meso-intense firm & lift umożliwia błyskawiczne wnikanie składników odmładzających do najgłębszych warstw naskórka, by u podstaw inicjować proces wygładzenia, ujędrnienia i uelastycznienia skóry.


Moja opinia: jeśli chodzi o kwestie estetyczne - nie mam tu żadnych zastrzeżeń, ponieważ opakowanie jest bardzo eleganckie, przykuwające wzrok, zachowane w złoto-czarnej kolorystyce. Saszetka posiada wygodne otwieranie przez które możemy wydobyć zawartość. Tak jak w przypadku poprzednich zabiegów, całość składa się z dwóch kroków. Krok pierwszy to antystresowa maseczka, którą należy zmyć letnią wodą po 10 minutach. Ma za zadanie usuwać z powierzchni skóry oznaki zmęczenia i przywracać cerze zdrowy koloryt oraz działać odprężająco, łagodząco, wygładzająco oraz nawilżająco. Ma likwidować uczucie suchości i ściągnięcia. Krok drugi to kolagenowa maseczka, która intensywnie liftinguje, napina i modeluje owal twarzy. Po 15 minutach należy usunąć resztę maseczki chusteczką kosmetyczną. Miałam 3 maseczki z tej serii i wszystkie zabiegi są przeprowadzane w dwóch krokach. Po jakimś czasie zaczęło być to trochę niewygodne, ponieważ cały zabieg trwa długo - jakieś 20-25 minut w zależności od rodzaju maseczki. Fakt, że można w tym czasie robić coś innego, ale jednak to dla mnie trochę za długo. Wiadomo, że nie da się uzyskać zniewalających efektów w 3 minuty, ale jednak nie lubię tak długo trzymać maseczek. Nie lubię czuć, że mam coś takiego na twarzy. Na szczęście po tej maseczce nie wystąpiły żadne skutki w postaci podrażnienia ani zaczerwienienia. Poczułam dość mocne napięcie skóry i jednoczesne chłodzenie twarzy, takie lekkie dreszcze. Było to średnio przyjemne. Jeśli chodzi o zapach, to krok pierwszy na początku skojarzył mi się z zapachem kremu do depilacji, ale tak naprawdę jest to zupełnie inny zapach - bardzo ciężki do sprecyzowania. Nie wiem jak pachną poszczególne składniki zabiegu, ale bez wątpienia mezo-kolagenowy zabieg był przyjemniejszy niż jego poprzednik i miał zdecydowanie przyjemniejszy zapach. To już moja trzecia maseczka w dwóch krokach, ale w jednym "kawałku". Wolałabym nie nakładać maseczki dwa razy i za każdym razem jej spłukiwać. Niestety, muszę zmywać resztki maseczki, bo nie sprawdza się u mnie samo usunięcie resztek chusteczką kosmetyczną. Po prostu czuję dyskomfort związany z tłustą warstwą maseczki - bardzo mi się to nie podoba. Nie jestem pewna czy tego typu produkty są odpowiednie dla mojej skóry i dla mnie. Trochę się czułam tak jakbym miała olej na twarzy, więc musiałam całość dokładnie spłukać. Nie mogę powiedzieć, że maseczka nie zrobiła niczego dobrego, na pewno odświeżyła moją cerę, nawilżyła i to chyba aż za bardzo.


Moja skóra nie jest sucha. Nie wiem jak maseczka sprawdziłaby się na tego typu cerze. Nie mogę niczego powiedzieć więcej po jednym użyciu. Nie zauważyłam spłycenia zmarszczek. Nie mam ich zbyt wiele, ale wiadomo - jedna maseczka cudów nie zdziała. Zdecydowanie czułam to napięcie, ale jak dla mnie chyba było trochę za mocne. Mam mieszane uczucia co do wszystkich zabiegów w dwóch krokach. Z jednej strony wolę maseczki w tubkach, mogę ich nałożyć ile chcę. Z drugiej strony, przecież nie jesteśmy pewne, jak dany produkt się u nas sprawdzi, więc czasem po prostu nie opłaca się kupować całości. Może to i dobrze, że są takie saszetki, które wystarczają na jeden raz. Tutaj zawartość spokojnie wystarcza mi na jeden pełny zabieg przy dość grubej warstwie na twarzy. Zawartości obu kroków mają białe zabarwienie, są bardzo gęste, nie przelewają się przez palce. Plus za wygładzenie i zmiękczenie skóry. Wszystkie maseczki Luxury Paris przetestowane przeze mnie kosztują ok. 4,99 zł/2x6 ml.

niedziela, 8 marca 2015

Mydło do stóp ze skłonnościami do pocenia BingoSpa - recenzja!

Czas na recenzję kolejnego produktu BingoSpa, a jest to mydło do stóp ze skłonnościami do pocenia BingoSpa. Zapraszam Was na stronę internetową firmy.




Od producenta: Mydło do stóp BingoSpa ze skłonnościami do pocenia - zapobiega również pękaniu naskórka między palcami stóp spowodowanego działaniem grzybów i drożdżaków. Myje, działa grzybobójczo i przeciwbakteryjnie.

Mydło BingoSpa zawiera aktywne wyciągi z:
- mięty - działa przeciwzapalnie i dezynfekująco na skórę, odświeża
- rumianku - działa przeciwzapalnie i łagodząco na skórę
- szałwi - działa ściągająco, zmniejsza odczyny zapalne oraz łagodzi bóle, działa antyseptycznie, przeciwzapalnie,
- krwawnika - łagodzi stany zapalne skóry, działa bakteriostatycznie i kojąco



Moja opinia: Przyznam szczerze, że pierwszy raz spotykam się z takim mydłem, a to dlatego, że nie mam jakiegoś wielkiego problemu z poceniem się stóp, więc nie szukałam informacji o tego typu produktach. Produkt mnie zaciekawił, więc postanowiłam wypróbować to mydełko. Cena za 500ml to 9,20 zł. Myślę, że cena jest dość przystępna. Opakowanie to przezroczysta, poręczna butelka z dozownikiem, który znacznie ułatwia wydobywanie produktu i jest wygodny. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie potrzebne informacje (skład, pojemność, sposób użycia). Zapach mydła jest świeży, przypomina mi miętę. Kolor zielony, konsystencja średnio gęsta. Działanie produktu oceniam jako bardzo dobre. Mydło odświeża stopy, nadaje im delikatny, świeży zapach. Po użyciu czuć przyjemny chłodek. Produkt mnie nie podrażnił, nie wywołał swędzenia ani pieczenia.  Moje stopy bardzo polubiły ten produkt, są gładkie i przyjemne w dotyku. Polecam :)

sobota, 26 lipca 2014

"Domonoś, Odlotka i inne dziwolągi z mojej okolicy" - recenzja!

Tytuł: "Domonoś, Odlotka i inne dziwolągi z mojej okolicy"
Autor: Jovanka Tomaszewska, Wojciech Kołyszko
Forma wydania: Książka, 22,5 cm x 21 cm, 32 strony
Ilustracje: Wojciech Kołyszko
Wydawnictwo: DoDo4Story
Cena: 10,00 zł
Strona internetowa: dodo4story.com

dodo4story.com - współpraca

Od producenta: Książeczka pokazuje, że słuchając uważnie dziecięcych fantazji możemy się wiele dowiedzieć o naszych dzieciach, ich sposobie myślenia, ich stosunku do świata i kłopotach. Każda z historyjek może stać się punktem wyjścia do rozmów o dziecięcym życiu. Z kolei dzieci mają szansę przekonać się i poczuć, że ich problemy oraz przeżycia są ważne i rozumiane przez innych. Jednym z celów tej książki jest dowartościowanie dziecięcego sposobu postrzegania świata.



Nasza opinia: Książka jest w miękkiej oprawie, ma przyjemną dla oka grafikę, kolory: głównie żółty i niebieski. Cena tej książeczki to 10 zł. Ani drogo, ani tanio, tak w sam raz. Stwierdzam, że książka owszem, rozwija wyobraźnię, może na początku aż zanadto - Kasia na początku troszkę się wystraszyła, jak zobaczyła, że ta książka jest o jakichś stworkach, ale wytłumaczyłam jej, że takie rzeczy to tylko w bajkach, więc przekonała się i poprosiła mnie żebym jej poczytała. Jest to książeczka o różnego rodzaju stworkach, bogata w obrazki. Myślę, że nieświadomie dzieci podczas czytania pokonują swoje lęki, np. w historyjce o drzwiach, których bała się mała dziewczynka. Dzięki wyobraźni zamieniła ten obraz na przyjemny i strach minął. Bajeczki są napisane w prosty i przystępny dla dziecka sposób. Język jest zrozumiały. Każda z opowieści jest krótka, ale ma w sobie jakiś przekaz. Obrazki książkowych stworków są bardzo humorystycznie i ciekawie namalowane. Stworki mają uśmiechnięte buzie, wygłupiają się. Są to trochę takie karykatury. Dzięki nim dziecko może wyobrazić sobie swój lęk właśnie jako takiego milusiego stworka i "zaprzyjaźnić się" z nim. Moja mała kuzynka polubiła książeczkę :) Książka jest dostępna w Empiku. Szkoda, że nie ma jej w sklepach stacjonarnych, bo jest naprawdę ciekawa :)


Zalety: 
+ ciekawe obrazki
+ rozwija wyobraźnię
+ pozwala przemienić lęki w przyjemne rzeczy
+ każda historyjka posiada przekaz
+ prosty, zrozumiały dla dziecka język


Wady: 
- należy delikatnie i w prostym języku wytłumaczyć dziecku o czym będziemy mu czytać, bo może wystraszyć się na słowo "stwory"

niedziela, 20 lipca 2014

Olejek do skórek i paznokci od Eveline - recenzja!

Nazwa: Intensywnie regenerujący olejek do skórek i paznokci
Pojemność: 12 ml
Cena: ok. 15 zł
Strona internetowa: eveline.pl


Od producenta: Luksusowy olejek do natychmiastowej regeneracji zwalcza 8 oznak zniszczonych paznokci i skórek w 7 dni:
- odżywia
- wygładza
- nawilża
- nabłyszcza
- wzmacnia
- uelastycznia
- utwardza
- chroni



Skoncentrowana, szybko wchłaniająca się formuła eliksiru z unikalną kombinacją czystego olejku arganowego, awokado i migdałowego została stworzona do intensywnej regeneracji paznokci i skórek. Tworzy na ich powierzchni lipidowy film, który zmiękcza naskórek, wzmacnia lipidową barierę ochronną skóry, chroniąc ją przed wysychaniem. Płytka paznokcia nabiera blasku, staje się gładka i odporna na uszkodzenia. Suche pozadzierane i popękane skórki stają się miękkie i zdrowe, a Ty możesz cieszyć się pięknymi, zadbanymi paznokciami już po 7 dniach stosowania!



Sposób użycia: codziennie (najlepiej przed snem) nakładaj jedną warstwę eliksiru na czyste, osuszone paznokcie i skórki. Stosuj regularnie, gdyż każda nakładana warstwa dogłębnie wnika, zapewniając maksymalną regenerację i ochronę skórek i paznokcia. 



Odżywka zawiera składniki pochodzenia naturalnego, możesz ją stosować jak długo chcesz. Cytrusowy zapach sprawia, że aplikacja eliksiru jest wyjątkowo przyjemna. Argan Elixir jest rekomendowany do zabezpieczania skórek, w trakcie kuracji specjalistycznymi preparatami do paznokci z dodatkiem formaldehydu.




Moja opinia: Opakowanie jest kartonowe, solidne, ma kolor czarno-złoty oraz fajną grafikę. Przez otwór widać zawartość, czyli olejek - jego konsystencję i kolor. Jest to pomarańcz, natomiast konsystencja jest rzadka. Na papierowym opakowaniu widnieją wszystkie potrzebne informacje o olejku. Produkt znajduje się w małej, szklanej buteleczce z czarnym pędzelkiem. Przypomina lakier do paznokci. Na szczęście tak nie śmierdzi. Zapach jest śliczny, jakby brzoskwiniowy. Cena za 12 ml olejku to ok. 15 zł. To trochę drogo. Stosowałam preparat wedle zaleceń producenta. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej, nieprzyjemnej warstwy. Nie klei się. Używanie jest przyjemne. Skórki i płytki paznokcia wyglądają na zdrowe i odżywione. Są nawilżone i wygładzone. Ładnie się błyszczą. 



Zapach mnie zachwycił, jest naprawdę wspaniały, szczególnie dla mnie, ponieważ uwielbiam zapach brzoskwinki :) W sumie to moje paznokcie nie są aż tak bardzo zniszczone, więc nie wiem jak preparat sprawdziłby się w takim przypadku. Być może potrzeba jeszcze trochę czasu by uelastycznienie i utwardzenie było widoczne, na razie niestety tego nie zauważyłam. Produkt jest ogólnodostępny.



Zalety:
+ dostępność
+ zapach
+ solidne opakowanie
+ ciekawa grafika
+ wygodny pędzelek
+ szybko się wchłania
+ nie zostawia nieprzyjemnej, tłustej warstwy
+ nie klei się
+ odżywia
+ wygładza
+ nabłyszcza
+ nawilża
+ dużo informacji o produkcie na opakowaniu



Wady:
- niestety nie zauważyłam uelastycznienia ani utwardzenia
- cena


A Wy jak dbacie o swoje paznokcie? Piszcie w komentarzach :)

poniedziałek, 14 lipca 2014

One $ od Carlo Bossi Parfumes - moja recenzja!

Nazwa: One $ Homme
Pojemność: 2 ml
Cena: 79,99 zł/100 ml
Strona internetowa: carlobossi.com.pl



Od producenta: 

Typ: leśno-owocowy
Nuta głowy: truskawka, jabłko, ananas, kminek, szałwia, grapefruit, Elemi-żywica
Nuta serca: mięta, wytrawne drzewo, jaśmin, cynamon, gałka muszkatołowa
Nuta bazy: Tonka, wanilia, piżmo, kwiat pomarańczy



Opinia: Jako, że jest to próbka zapachu męskiego, testowali ją mężczyźni z mojej rodziny. Jednak ja także postanowiłam dodać coś od siebie. Próbka zawiera 2 ml, ale już na jej podstawie można zrecenzować zapach One $. Próbka jest bardzo solidna, nic się nie wylewa. Jest to maluteńka, szklana, przezroczysta buteleczka z czarną zakrętką. Myślę, że pełnowartościowe opakowanie także jest solidne i ładnie się prezentuje. Nie wiem do czego porównać ten zapach. Podoba się zarówno mi, jak i męskiej części mojej familii. Chyba rzeczywiście czuć, że jest to typ leśno-owocowy. Czuć świeżość, delikatność. Na szczęście zapach nie mdli, nie jest słodki.



Cena za 100 ml to 79,99 zł. To trochę drogo, więc nie wszyscy niestety będą mogli sobie pozwolić na taki wydatek. Próbka, a więc i pełnowartościowe opakowanie jest bardzo wydajne, na pewno sama próbka starczy nam na długo. Zapach jest wyczuwalny przez kilka godzin. Pomieszczenie w którym przebywa osoba spryskana One $ także całe pachnie :)

Mi osobiście oczywiście bardziej podoba się zapach damski She Silk, który także dostałam w ramach współpracy. Nic dziwnego, w końcu jestem kobietą :) 



Zalety:
+ nie jest zbyt słodki
+ wydajność
+ solidne opakowanie
+ ładny, świeży zapach
+ nie jest mdlący


Wady:
- niestety, cena może być przeszkodą w zakupie dla wielu osób


Jakich perfum aktualnie używacie? :)

środa, 9 lipca 2014

Olejek po depilacj 8w1 od Eveline - moja recenzja!

Nazwa: Multiregenerujący olejek po depilacji Argan Oil 8w1
Pojemność: 75 ml
Cena: 14,99 zł
Strona internetowa: eveline.pl


Od producenta: Złoty kompleks 7 najcenniejszych dla skóry olejków pielęgnacyjnych i regenerujących. Działa kojąco, naprawczo i odżywczo, pozostawiając skórę aksamitnie gładką i elastyczną.

Multiregenerujący olejek po depilacji 8 w 1 ZŁOTY KOMPLEKS 7 OLEJKÓW + WITAMINA E to innowacyjny kosmetyk łączący działanie wielu naturalnych substancji intensywnie odżywiających skórę. Olejek ma zbawienny wpływ na skórę po depilacji, doskonale przywraca jej równowagę i spektakularnie poprawia wygląd. Zaawansowana formuła wzbogacona drogocennymi olejkami błyskawicznie koi i łagodzi podrażnienia, intensywnie nawilża i regeneruje, dzięki czemu skóra staje się elastyczna i aksamitnie gładka.


Składniki aktywne:

OLEJEK ARGANOWY
zwany płynnym złotem i bioeliksirem młodości, ma wszechstronne działanie regenerujące skórę. Zawiera odżywcze kwasy omega-6 i omega-9. Przyspiesza odnowę komórkową, poprawia wygląd skóry, odmładza, ujędrnia i uelastycznia skórę.

OLEJEK RUMIANKOWY
koi i łagodzi podrażnienia, przynosi ulgę przesuszonej skórze. Zapobiega powstawaniu zaczerwienień. Przyspiesza regenerację naskórka.

OLEJEK LAWENDOWY
pozwala skórze odzyskać równowagę, łagodzi podrażnienia. Intensywnie nawilża i nadaje skórze aksamitną gładkość.

OLEJEK SOJOWY
dzięki zawartości lecytyny i nienasyconych kwasów tłuszczowych jednocześnie nawilża, odbudowuje naskórek i zmniejsza widoczność niedoskonałości skóry. Jest bogatym źródłem witaminy E, która zapewnia skórze młody wygląd.

OLEJEK Z NAGIETKA
doskonale wygładza, nawilża, pozostawia na skórze ochronny filtr. Poprawia koloryt i wzmacnia naczynia krwionośne oraz mikrokrążenie.

OLEJEK SŁONECZNIKOWY
stymuluje odnowę naskórka i tworzenie nowych komórek, wzmacnia barierę hydrolipidową, pozostawiając skórę nawilżoną na długo.

OLEJEK ROZMARYNOWY
ma właściwości ściągające i normalizujące. Pielęgnuje, odżywia i stymuluje mikrokrążenie.

WITAMINA E
zwana witaminą młodości hamuje działanie wolnych rodników. Redukuje oznaki starzenia się skóry i widocznie poprawia jej kondycję.

SPEKTAKULARNY EFEKT AKSAMITNIE GŁADKIEJ SKÓRY!
Wysoka zawartość składników kojących i pielęgnacyjnych minimalizuje ewentualne podrażnienia skóry powstałe w trakcie depilacji.



Sposób użycia: Olejek można stosować bezpośrednio po depilacji lub goleniu na czystą skórę. Niewielką ilość nanieść na wydepilowane miejsca, rozprowadzić na skórze i pozostawić do wchłonięcia. W razie potrzeby zabieg powtórzyć. Nie można nanosić olejku na rany czy skaleczenia oraz błony śluzowe.



Moja opinia: Olejek, tak jak krem do depilacji z tej samej serii, ma na opakowaniu jakby wygrawerowane i pozłacane nazwę linii "Just epil!" oraz logo firmy. Nie na wszystkich zdjęciach to widać, ponieważ światło się odbijało. Opakowanie ma kolor czarno-pomarańczowy, sam olejek ma pomarańczowy kolor, ale w małych ilościach wygląda na bezbarwny. W sklepie nie mogłabym przejść obok niego obojętnie, bo kosmetyk krzyczy "Weź mnie, weź mnie!" :D Zewnętrzne opakowanie jest kartonowe, eleganckie i solidne. Produkt bezpośrednio znajduje się w plastikowej, przezroczystej buteleczce z białą nakrętką. Można wydobyć go przez mały otwór dzięki czemu się nie wyleje. Butelka jest twarda, więc przy naciśnięciu cała zawartość nie wytryśnie do góry. Denerwują mnie takie kosmetyki - kiedy nacisnę na opakowanie a tu mi wszystko się podnosi do góry, albo butelka jest byle jaka i pęka. Tutaj jest inaczej :) Zakrętka także jest bardzo solidna, więc nic spod niej nie kapie. Konsystencja jest rzadka, kolor pomarańczowy. Zaraz po depilacji kremem Eveline użyłam tego preparatu i bardzo się zdziwiłam, ponieważ jest on niesamowicie wydajny! Już niewielka ilość wystarczy na pojedyncze użycie. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Zapach jest przyjemny, przypomina mi jakieś zioła, no bo przecież produkt zawiera m.in. olejki  z ziół. Skóra jest bardzo gładka po jego zastosowaniu, bardzo miła w dotyku i wygląda na odżywioną. Produkt zapobiega zaczerwienieniom, działa kojąco i powoduje ulgę.




Samo używanie jest bardzo przyjemne. Skóra jest nawilżona. Olejek zawiera dużo składników aktywnych, które razem dają rewelacyjne efekty. Kondycja skóry jest znacznie lepsza. Mam suchą skórę, a po użyciu olejku zauważyłam poprawę - preparat wspaniale poradził sobie z przesuszeniem - nawilżył i ukoił moją biedną skórę :) Cena to 14,99 zł. Nie mam porównania, ponieważ nie wiem ile takie preparaty kosztują, ale uważam, że produkt jest wart swojej ceny, dlatego szczerze polecam. Z powodu wydajności starczy mi na długo. Zdjęcia zrobiłam jeszcze przed testowaniem produktu, więc jest to pełne opakowanie. Na pewno po zużyciu olejku kupię kolejne opakowanie. Bardzo polubiłam kosmetyki z serii "Just epil!", które otrzymałam do testowania :)


Zalety:
+ wydajny
+ odżywia
+ wygładza
+ nawilża
+ fajna grafika
+ solidne opakowanie - zarówno karton jak i sama buteleczka
+ solidna zakrętka
+ przyjemny zapach
+ szybko się wchłania
+ nie pozostawia tłustej warstwy
+ poprawia kondycję skóry
+ zapobiega zaczerwienieniom
+ działa kojąco

Wady:
- brak! :)

Używacie olejków po depilacji? Co o nich sądzicie?

czwartek, 17 października 2013

Podwójne Paluszki w polewie - recenzja!

Nazwa produktu: Podwójne Paluszki w polewie
Waga: 60g
Cena: ok. 3 zł
Strona internetowa: www.podwójnepaluszki.pl

Od producenta: Czy zdarzało Ci się wybierać z paczki te jedyne podwójne paluszki? Czy wiesz, że wiele osób twierdzi, że przynoszą one szczęście? W paczce zwykłych paluszków czasem zdarzają się podwójne. Szczęśliwcem jest ten, kto takie znajdzie. Tak pojawił się pomysł na jedyny w swoim rodzaju produkt. W paczce BEER FINGERS wszystkie paluszki są podwójne i wszystkie bez wyjątku gwarantują niepowtarzalny smak.


Dostępne wersje:

Moja opinia: Opakowanie jest koloru czerwonego, rzuca się w oczy, nie da się nie zauważyć tych paluszków. Pozostałe smaki także mają takie opakowanie, oczywiście różnią się podpisem. Przez "telewizorek" można zobaczyć zawartość. Paluszki w polewie czekoladowej smakowały mi najbardziej, uwielbiam czekoladę. Dostałam trzy opakowania tych paluszków, ale niestety szybko się skończyły. Na szczęście w ostatniej chwili zdążyłam zrobić zdjęcia, wprawdzie są to resztki, ale można zobaczyć jak wyglądają. Moja rodzina była mile zaskoczona faktem, że paluszki są podwójne, nigdy nie słyszeli o takich produktach. Paluszki są przepyszne, jak dla mnie nie za słodkie, takie w sam raz, mogłabym je jeść i jeść. Paluszki są chrupiące, idealne na każdą okazję, ładnie pachną. Mają ciekawy wygląd, smakują zarówno dorosłym, jak i dzieciom :)
Na zdjęciach paluszki są trochę pokruszone, ponieważ to już końcówka, ale na szczęście udało mi się zrobić parę zdjęć ;)







 Przez "telewizorek" możecie zobaczyć zawartość paczki ;)


Poniżej możecie przeczytać dodatkowe informacje: wartości odżywcze produktu oraz składniki ;)


Zalety:
+ ciekawe opakowanie
+ przyjemny zapach
+ nie za słodkie
+ ideale na każdą okazję
+ oryginalny smak

Wady:
- brak

A Wy lubicie paluszki? Jakie smaki najbardziej? :D