poniedziałek, 28 lipca 2014

LactaMED od Eveline - recenzja!

Nazwa: Żel do higieny intymnej LactaMED
Pojemność: 250 ml
Cena: 12,59 zł
Strona internetowa: eveline.pl


Od producenta: Do codziennego stosowania dla kobiet w każdym wieku

Efekt 3w1 :

• nawilża i odświeża
• przywraca naturalną równowagę pH
• koi i łagodzi podrażnienia


Żel do higieny intymnej LactaMED™ zapewnia delikatną pielęgnację miejsc wymagających specjalnej ochrony. Dzięki innowacyjnym składnikom aktywnym łagodzi podrażnienia, przywraca naturalna równowagę pH oraz odbudowuje optymalna mikroflorę. Żel LactaMED™ polecany jest do codziennej pielęgnacji okolic intymnych. Efektywnie koi i łagodzi podrażnienia, skutecznie neutralizuje nieprzyjemny zapach, dzięki czemu doskonale sprawdza sie nawet u osób intensywnie uprawiających sport. Żel wyjątkowo delikatnie myje miejsca intymne, nie naruszając bariery hydrolipidowej naskórka i pozostawiając na długo uczucie świeżości i komfortu

Głównym składnikiem serii do higieny intymnej jest kwas mlekowy Działa antybakteryjnie i odpowiada za utrzymanie prawidłowego pH, dzięki czemu chroni przed infekcjami. Jest naturalnym składnikiem stref intymnych kobiety.


Innowacyjna technologia Pro Intima Care™ zawiera łagodne substancje myjące pochodzenia naturalnego oraz składniki aktywne, które dbają o prawidłową równowagę mikroflory miejsc intymnych. Jego skuteczność została potwierdzona licznymi badaniami.


Składniki aktywne:
Ecodermine™ -  zabezpiecza i odbudowuje selektywnie naturalny ekosystem naskórka i błony śluzowej okolic intymnych. Sprzyja wzrostowi fizjologicznej, korzystnej flory bakteryjnej, zwalczając uczucie suchości, pieczenia i świądu. Niszczy oraz zapobiega rozwojowi chorobotwórczych bakterii patogennych, zmniejszając ryzyko wystąpienia infekcji, stanów zapalnych i podrażnień.

Pałeczki kwasu mlekowego - naturalny składnik stref intymnych kobiety, utrzymuje kwasowość okolic intymnych na odpowiednim poziomie oraz wspomaga naturalne mechanizmy obronne ciała przed podrażnieniami, infekcjami bakteryjnymi i grzybiczymi. Łagodzi stany zapalne i uszkodzenia naskórka. Neutralizuje nieprzyjemny zapach, niwelując uczucie dyskomfortu.

Wyciąg z aloesu - intensywnie nawilża naskórek i śluzówkę okolic intymnych, niwelując uczucie suchości i świądu. Przyspiesza regenerację tkanek. Doskonale odświeża i przywraca komfort.

Alantoina D-panthenol - intensywnie nawilżają i zapobiegają przesuszeniu naskórka oraz błony śluzowej. Doskonale koją i łagodzą wszelkie podrażnienia, również wywołane drażniącym i wysuszającym wpływem tradycyjnych mydeł.


Sposób użycia: rozprowadzić niewielką ilość na zwilżonej skórze miejsc intymnych, następnie dokładnie spłukać letnią wodą. Stosować codziennie zamiast mydła.


Moja opinia: Zacznę od opakowania: jest plastikowe, koloru białego z nutą pomarańczy. Posiada dozownik, który znacznie ułatwia wydobycie produktu. Lubię produkty z tego typu otwieraniem, jest to bardzo wygodne, bierzemy tyle płynu ile potrzeba, nigdzie nic się nie rozlewa ani nie marnuje. Jeśli komuś nie odpowiada taki sposób, może sobie odkręcić opakowanie. Konsystencja jest średnio gęsta. Produkt ma kolor jakby przezroczysto-biały :) Na opakowaniu znajdują się wszystkie niezbędne informacje na temat produktu oraz opis poszczególnych składników. Podoba mi się grafika-jest ładna, przyjemna i zachęcająca. Całość znajduje się w kartonie, które także jest w biało-pomarańczowych kolorach. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Używam go codziennie. Preparat łagodzi podrażnienia, koi oraz odświeża. Zawiera Pro Intima Care, które dba o równowagę mikroflory miejsc intymnych. Ecodermine odbudowuje naturalny ekosystem naskórka i błony śluzowej miejsc intymnych. Sprzyja rozwojowi korzystnej flory bakteryjnej oraz nawilża. Żel odświeża, jest delikatny, łagodny i bezpieczny dla skóry. Wielki plus za brak parabenów, barwników, alkoholu oraz tradycyjnego mydła. Oczywiście produkt został stworzony we współpracy z ginekologiem. Pozostawia uczucie świeżości i komfortu na długi czas. Nie wiem jak się sprawdza u osób intensywnie uprawiających sport, ponieważ nie zajmuję się sportem :) Skuteczność preparatu została potwierdzona licznymi badaniami. Należy pamiętać, że prawidłowe pH zmniejsza się wskutek częstych kąpieli i używania mydeł. Żel przywraca optymalny poziom kwasu mlekowego. Zapach jest całkiem przyjemny, trudny do określenia. Kosztuje 12,59 zł. Uważam, że to niedrogo. Nawet gdyby kosztował więcej to i tak kupiłabym go ponownie, ponieważ uważam, że jest tego wart. Kolejna zaleta to wydajność - już niewielka ilość wystarcza na pojedyncze mycie.


To już ostatnia recenzja produktu, który dostałam od firmy Eveline. Kosmetyki przypadły mi do gustu. Cieszę się, że mogłam je przetestować i dziękuję firmie za zaufanie. Już od dawna mam styczność z marką, ponieważ kupuję kosmetyki Eveline, m.in. pomadki do ust oraz kremy do depilacji. Na pewno jeszcze będę po nie sięgać :)




Zalety:
+ cena
+ dostępność
+ wydajność
+ solidne opakowanie
+ ładna kolorystyka
+ posiada dozownik ułatwiający wydobycie
+ łagodzi podrażnienia i koi
+ przywraca optymalny poziom kwasu mlekowego
+ jest delikatny, łagodny i bezpieczny dla skóry
+ pozostawia uczucie komfortu na długi czas
+ dba o prawidłową równowagę mikroflory miejsc intymnych
+ sprzyja rozwojowi korzystnej flory bakteryjnej
+ nie posiada parabenów, tradycyjnego mydła, barwników, alkoholu
+ odświeża
+ nawilża

Wady: 
- brak! Ten żel to hit! :)


Czy wiedzieliście, że dziś każdego dnia w ponad 70-ciu krajach na świecie 160 tysięcy kobiet kupuje produkty Eveline? To wielki sukces! :)

9 komentarzy:

  1. na pewno kiedyś go wypróbuję z ciekawości

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam markę Eveline

    OdpowiedzUsuń
  3. Eveline ma fajne kosmetyki:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę zakupić:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Po skończeniu mojego obecnego płynu, chętnie skuszę się na Eveline :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, które motywują mnie do dalszego blogowania.
Proszę nie publikować komentarzy z adresem bloga. Dlaczego? Dlatego, że nie chcę aby mój blog był jedynie miejscem do zareklamowania się. Nie chcę wymuszonych komentarzy typu "fajny blog", "obserwujemy?", "zapraszam do mnie". Jeśli zechcę, to na pewno sama do Ciebie zajrzę ;)