Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 września 2015

Zestaw słuchawkowy SE-300 Forever - recenzja ;)

Przyszedł czas na recenzję słuchawek Forever, które dostałam do przetestowania już jakiś czas temu.



frago.pl

Od producenta: Zestaw słuchawkowy SE-300 dzięki nowoczesnej technologii audio zapewnia doskonałą jakość i czystość dźwięku, a unikalny design zadowoli najbardziej wymagających użytkowników. Słuchawki są idealne dla osób przebojowych i podążających za trendami. Posiadają płaski kabel odporny na plątanie. Dodatkowym atutem słuchawek jest przycisk Control&Talk służący do odbierania połączeń oraz sterowania słuchaną muzyką. W komplecie znajduje się modny i poręczny futerał ochronny. 


Moja opinia: Słuchawki zapakowane są w kartonowe pudełko. Dodatkowo dostałam czarny, solidny, futerał ochronny zamykany na zamek. Słuchawki bez problemu się w nim mieszczą.


To bardzo przydatna rzecz przy przenoszeniu/przewożeniu słuchawek. Nie muszę się martwić, że coś się urwie. Futerał ma czarny kolor. Ponadto dostałam zapasowe.. poduszeczki? gumeczki? Nie wiem jak to nazwać. To coś na głośnik. Możecie zobaczyć je poniżej.


Kabel ma długość 1,2 m. Jest gruby, płaski, w uroczym, niebieskim, wyrazistym kolorze. Nie plącze się. Poprzednie słuchawki urwały się od razu. Kabel był tak cienki jak niteczka. Używając słuchawek Forever, nie czuję dyskomfortu związanego z bólem uszu, ponieważ takowy się nie pojawia. Wygląd jest dość oryginalny, bardzo mi się podoba. Jeśli chodzi o głośność, to jestem bardzo zadowolona - łatwo się ustawia poziom. Ponadto dźwięk jest czysty, bez zakłóceń. Środkowym przyciskiem mogę odbierać połączenia. Dokładne dane możecie zobaczyć poniżej. Cena w sklepie internetowym to 55 zł. Jest ona adekwatna do jakości, także polecam ;)

piątek, 1 sierpnia 2014

"Blogowe dbajki" - moja recenzja!

Autor: Opracowanie zbiorowe
Forma wydania: Książka + CD, twarda okładka, 58 stron
Czyta: Dorota Deląg, Maria Seweryn, Marta Kuligowska, Patrycja Markowska, Maciej Orłoś
Ilustracje: Agnieszka Madaj, Darek Madaj
Wydawnictwo: DoDo4Story
Cena: 10,00 zł
Strona internetowa: dodo4story.com


Od producenta: „Blogowe dbajki” są zwieńczeniem konkursu dla blogerów, organizowanego wspólnie z Onet.pl, na napisanie bajki terapeutycznej. W książce i audiobooku zamieszczone są najpiękniejsze bajki wybrane w konkursie, a ich dopełnienie stanowią niezwykłe, urzekające barwami ilustracje Agnieszki Madaj i Darka Madaja. Dbajki, to proste historie dla najmłodszych i nieco starszych dzieci, które pomagają im odnaleźć się w trudnych sytuacjach życiowych, a rodzicom czerpać inspirację do mądrego wychowywania i nawiązywania głębszych relacji z dziećmi. Zbiór blogowych dbajek to wyjątkowy podarunek. Tutaj razem, dorośli i dzieci, wyruszają w fantastyczny świat wyobraźni, by się czegoś nauczyć o innych, przeżyć coś ciekawego, a zarazem zrozumieć siebie.



Nasza opinia: Książka jest w twardej okładce. Jest tu kilkanaście historyjek i przy każdej jest piękny, kolorowy obrazek. Chyba najbardziej spodobała się nam właśnie ta książeczka :)



Obrazki są naprawdę bardzo ciekawe, Kasi bardzo się spodobały. Do książki dołączona jest płyta na której znajdują się bajki: "Bajka o dwóch królewnach", "Bębenek", "Fiorella", "Gdzie jesteś, kiedy cię ze mną nie ma", "Mały lęk Michałka", "O jeżyku w przedszkolu", "O mocy, którą masz w sobie", "Tęczowy most", "Wielki atut". Czytają: Marta Kuligowska, Maria Seweryn, Patrycja Markowska, Maciej Orłoś, Dorota Deląg. Zarówno bajki z audiobooka, jak i te w książce ( "Amelka i motyle", "Brakujące igiełki", "Brunek w przedszkolu", "Cyryl przeganiacz złych snów", "Krokodylek Benio u dentysty", "Kubeczek", "Pomarańczowa choinka", "Siedem kropek", "Siostra Jana", "Srebrna igiełka") według mnie są terapeutyczne. Są napisane prostym i zrozumiałym dla dzieci językiem. Każda bajeczka opowiada o jakimś problemie, ma jakiś przekaz. Z każdej bajeczki dzieci wynoszą pewną prawdę o życiu. Te historyjki są tak świetnie napisane, że dzieci nie mają problemu z ich zrozumieniem. Mówią o dziecięcych lękach. Książeczka pozwala dzieciom zrozumieć mechanizmy powstawania ich lęków, pomaga je pokonywać, zamieniać przykre rzeczy na coś miłego. Poniżej płyta przyklejona do ostatniej kartki.





Są tu poruszone sprawy takie jak: troska dziecka o schorowaną babcię, jak wytłumaczyć mu jej ewentualne niedługie odejście; kompleksy, jak je pokonywać, dostrzeżenie, że każdy je ma i wcale nie rzucają się tak w oczy; pierwszy dzień w przedszkolu, koszmary senne i strach przed ciemnością, wizyta u dentysty, odmienność, narodziny młodszego rodzeństwa. Dla dziecka są to bardzo ważne kwestie. Każde dziecko posiada te lęki. Treści przekazane w książce są więc uniwersalne. Dzieci oglądają obrazki, słuchają bajek (co uwielbiają), a jednocześnie rozumieją, że nie tylko one mają takie lęki, że to normalne i że da się je pokonać. 



Mi osobiście ta książeczka podoba się najbardziej. Szczerze polecam książkę + rozmowę z dzieckiem na temat przeczytanej treści. Czasami nie wiadomo w jaki sposób pewne rzeczy maluchowi wytłumaczyć. Ta książka pomaga dobrać odpowiednie słowa i poruszyć ważny dla niego temat, np. lęk przed ciemnością. Myślę, że prawie każde małe dziecko boi się ciemności. Jeśli posłucha Cyryla - bohatera jednej z historyjek może przestanie bać się ciemności i zgasi lampkę przed snem tak jak Piotruś :) Cena to 10 zł. W dzisiejszych czasach nawet malutka "książka", jeśli można tak nazwać parę karteczek, kosztuje fortunę. Uważam, że te 10 zł to mało, ponieważ książka ma twardą okładkę, a dodatkowo dołączona jest płyta z bajkami. 



Na audiobooku także są bajki o podobnej treści do bajek w książeczce. Bawią i uczą pewnych zachowań. Książeczka jest zapakowana w folię. Ja otrzymałam książkę "Blogowe dbajki" wraz z inną książeczką w środku - "Domonoś, Odlotka i inne dziwolągi z mojej okolicy". Każda kosztuje 10 zł. O tej drugiej książeczce już pisałam w innej recenzji. Dostępność: w Empiku i na sklep.dodo4story.com.



Zalety:
+ piękna grafika
+ twarda okładka
+ cena
+ audiobook z ciekawymi bajkami
+ dobrze dobrane głosy, których przyjemnie się słucha
+ bawi
+ uczy
+ porusza ważne dla dziecka tematy
+ zawiera uniwersalne treści


Wady:
- "Blogowe dbajki" to hit, dlatego fajnie by było gdyby były ogólnodostępne, ale niestety to tylko w Empiku i sklepie DoDo

czwartek, 17 lipca 2014

She Silk od Carlo Bossi - recenzja!

Nazwa: She Silk
Pojemność: 50 ml
Cena: 34,99 zł
Strona internetowa: carlobossi.com.pl


Od producenta: Zapach łączący w sobie delikatny smak owoców z urokiem kwiatów, będący uosobieniem romantyzmu i zmysłowości. Kompozycja pełna dyskrecji, dająca uczucie relaksu i odprężenia.



Rodzina zapachów: kwiatowo-owocowy

Nuta głowy: bergamotka, cytryna, kolendra, liście mięty
Nuta serca: piwonia, seringa, czerwone jagody
Nuta końcowa: drzewo sandałowe, słoneczna nuta, białe piżmo




Moja opinia: Bardzo się cieszę, że mogłam wypróbować ten produkt. Perfumy są zapakowane w kartonowe opakowanie, a w środku.. Zachwyciłam się jak to zobaczyłam! Zresztą sami zaraz zobaczycie :) Perfumy znajdują się w buteleczce, która jest prześliczna! Niesamowicie elegancka, stylowa, dobrze przemyślana. Po prostu cudeńko! :) Jest to kształt kobiety. Jak widzicie powyżej jest to rodzina zapachów kwiatowo - owocowych. Obawiałam się czy nie będzie to słodki i mdlący zapach, ale wcale tak nie jest. Zapach jest przepiękny. Nie za mocny, delikatny i kobiecy. Ciężko go opisać, ale po prostu się w nim zakochałam :) Jest wyczuwalny przez kilka, a nawet kilkanaście godzin, także przeze mnie. Gdy umyłam powierzchnię skóry, którą popsikałam, nadal było czuć perfumy. Nawet pisząc tą recenzję mogę cieszyć się zapachem She Silk :)




Małe psiknięcie wystarczy, zapach i tak jest długo wyczuwalny. Zewnętrzne opakowanie także jest bardzo eleganckie. Trochę się obawiałam czy przez brak tradycyjnej zatyczki kosmetyk się nie wyleje, ale na szczęście nic takiego się nie dzieje, co bardzo mnie cieszy. She Silk jest niezastąpiony! Jeśli chodzi o cenę to jest średnia. Bywają droższe perfumy, co wcale nie oznacza, że są lepsze. Ten produkt jest zdecydowanie wart swojej ceny - niesamowity zapach, wydajność oraz prześliczne opakowanie to coś co lubię :) Polecam każdej kobiecie! Myślę, że wielu osobom przypadnie do gustu, ponieważ nie jest to intensywny i mdlący zapach, nie czuć jakiejś jednej konkretnej nuty, której ktoś może nie lubić. Zapach jest uniwersalny, a jednocześnie wyjątkowy. To świetna propozycja na prezent dla bliskiej osoby, m.in. ze względu na oryginalną buteleczkę :)




Zalety:
+ elegancka, stylowa buteleczka
+ wydajność
+ delikatny zapach
+ nie jest słodki ani mdlący
+ solidne, zewnętrzne opakowanie
+ świetny pomysł na prezent




Wady:
- brak :)





Jakie zapachy lubicie najbardziej? :)

wtorek, 15 lipca 2014

Korektor do brwi od Eveline - recenzja!

Nazwa: Korektor do brwi 3w1
Pojemność: 10 ml
Cena: 13,09 zł
Kolor: czarny
Strona internetowa: eveline.pl


Od producenta: Unikalny produkt przeznaczony do korekty brwi, jako jedyny zapewnia jednocześnie przyciemnienie, nabłyszczenie i optyczną regulację brwi. Żelowa konsystencja oraz specjalna opatentowana szczoteczka sprawia, że korektor jest wyjątkowo wygodny, szybki i łatwy w użyciu. Dostępny w kolorze czarnym i brązowym.



Moja opinia: Przyznam szczerze, że nigdy nie spotkałam się z takim produktem i nie wiedziałam, że coś takiego jak korektor do brwi w ogóle istnieje. Dlatego jego testowanie było dla mnie miłym doświadczeniem. Zewnętrzne opakowanie ma czarno-złoty kolor, jest solidne i nie zniszczy się przy mocniejszym naciśnięciu. Na nim umieszczone są podstawowe informacje o produkcie w języku polskim i angielskim. Korektor bezpośrednio znajduje się w opakowaniu bardzo przypominającym tradycyjny tusz do rzęs, które także jest w czarno-złotym kolorze. Także szczoteczka przypomina tą do nakładania tuszu. Kolor korektora to czarny. Zapach także przypomina tusz do rzęs, ale nie śmierdzi aż tak bardzo :) Użycie jest łatwe i bardzo wygodne właśnie dzięki szczoteczce. Uważam, że produkt rzeczywiście spełnia te trzy funkcje: przyciemnia brwi, są one w jednym kolorze. Gdzieniegdzie przecież włoski mogą być dłuższe i ciemniejsze, a w innym miejscu jaśniejsze i może to głupio wyglądać. Dzięki temu produktowi możemy nadać naszym brwiom jednolity kolor. Ponadto je nabłyszcza. Brwi rzeczywiście się błyszczą, wyglądają na zdrowe i odżywione.



Korektor optycznie reguluje brwi - zgadzam się z tym zdaniem. Dzięki niemu możemy nadać brwiom kształt i "uporządkować" wszystkie zbuntowane włoski :) Produkt ma fajną szczoteczkę, lepszą niż niejeden tusz do rzęs. Niektóre szczoteczki są beznadziejne i sklejają rzęsy. Chciałabym mieć tusz z taką szczoteczką :) Także wygląd samego korektora, konsystencja i kolor przypominają tusz do rzęs. Komuś, kto nie zna czegoś takiego jak korektor do brwi, trudno będzie poznać, że to nie jest tusz :) Produkt może być także chwilową "henną", jeśli ktoś nie chce jej robić na dłuższy okres czasu, może zastosować korektor :) Polecam! Dla zainteresowanych: poniżej przedstawiam Wam skład ;)


Zalety:
+ łatwa i szybka aplikacja
+ solidne opakowanie
+ wygodna szczoteczka
+ szybki i łatwy w użyciu
+ nabłyszcza
+ przyciemnia
+ optycznie reguluje brwi
+ "uporządkowuje" włoski
+ może chwilowo zastąpić hennę


Wady: 
- brak :D


Co sądzicie o korektorach do brwi? Używacie takich produktów?